Costa: Praca w Ferrari wiąże się z większą presją niż w Mercedesie

Na ten sam temat wypowiedział się również były wieloletni inżynier ekipy Andrea Stella.
10.12.1910:18
Mateusz Szymkiewicz
1302wyświetlenia
Embed from Getty Images

Aldo Costa uważa, że mimo gigantycznych sukcesów Mercedesa, praca dla niego wiąże się z mniejszą presją niż w Ferrari.

Włoch był wieloletnim projektantem stajni z Maranello, żegnając się z nią w połowie sezonu 2011. Od 2012 roku Costa rozpoczął pracę dla Mercedesa, będąc współautorem sześciu mistrzowskich tytułów ekipy w latach 2014-2019.

58-latek, który aktualnie jest dyrektorem technicznym Dallary, przyznał, że podejście do pracy w obu zespołach diametralnie się różni. To jest zespół [Mercedes] z bardzo pragmatycznym oraz elastycznym podejściem do pracy, bez polityki oraz dramatów. W Mercedesie pracownicy mają najlepsze warunki do tego, by móc się w pełni otworzyć. W Ferrari jesteś z pewnością pod obserwacją w każdym momencie dnia. Pojawia się tam presja mediów, kibiców, udziałowców, a nawet barmanów, kiedy rano pijesz kawę - powiedział Aldo Costa.

W podobnym tonie wypowiedział się były inżynier Ferrari - Andrea Stella, który współpracował w latach 2009-2014 z Kimim Raikkonenem oraz Fernando Alonso. Mają to samo wyposażenie, możliwości oraz przygotowanych ludzi, więc problemem nie jest dostępność materiałów lub wiedzy. Ferrari posiada wszystko co jest dostępne w Anglii. Różnica polega na tym, że w Anglii to jest po prostu praca. Twój kelner może wiedzieć, iż pracujesz w F1, ale nie ma to aż tak dużego znaczenia.

Praca w Ferrari to nie tylko praca. Opuszczasz biuro, a barman pyta się ciebie kiedy Ferrari znów wygra. Idziesz do restauracji, a tam pytają się ciebie czy w następnym wyścigu zwyciężysz. W porannej gazecie zawsze znajduje się artykuł o Ferrari. Mimo to w samej kulturze pracy nie widzę żadnych różnic. W Ferrari mają te same podejście oraz metody co w Anglii. Niczego nie brakuje, szczególnie tak wykwalifikowanych ludzi jak Binotto. Ponowne zwycięstwa są tylko kwestią czasu, ale właśnie tego brakuje w Maranello i jest to przyczyna problemów - zakończył obecny inżynier McLarena.