Sergio Sette Camara pierwszym rezerwowym kierowcą Red Bulla

McLaren potwierdził z kolei zwerbowanie Paula di Resty na nadchodzący weekend.
07.08.2011:45
Maciej Wróbel
559wyświetlenia
Embed from Getty Images

Helmut Marko potwierdził, że Sergio Sette Camara jest pierwszym kandydatem do zastąpienia jednego z etatowych zawodników Red Bulla lub AlphaTauri w wypadku zakażenia koronawirusem.

W ubiegłym tygodniu Sergio Perez wypadł ze stawki F1 z powodu pozytywnego wyniku testu na obecność COVID-19, a zespół Racing Point w trybie awaryjnym ściągnął do Silverstone Nico Hulkenberga. W związku z tym wydarzeniem temat kierowców rezerwowych w F1 znów nabrał dużego znaczenia.

Dr Helmut Marko przyznał w rozmowie ze Speed Week, że jest spokojny o obsadę foteli wyścigowych w stajniach Red Bulla w wypadku zakażenia. Austriak ujawnił również, że pierwszeństwo w takiej sytuacji ma Sergio Sette Camara. Brazylijczyk obecnie wraz z innym rezerwowym kierowcą Red Bulla - Sebastienem Buemim - przebywa w Berlinie, gdzie odbywa się drugi z rzędu weekend wyścigowy Formuły E.

Pierwszeństwo u nas ma Sergio Sette Camara - powiedział Marko. Jeśli będziemy potrzebowali zastępstwa, będzie on musiał odpuścić wyścig Formuły E i natychmiast przyjechać do Wielkiej Brytanii.

W czerwcu Mercedes uzgodnił z kolei z zespołami McLaren i Racing Point wypożyczenie swoich kierowców rezerwowych - Stoffela Vandoorne'a i Estebana Gutierreza. Belg podobnie jak Buemi i Camara przebywa jednak w Berlinie, natomiast Gutierrez ma nie kwalifikować się w tej chwili do uzyskania superlicencji.

W zaistniałej sytuacji McLaren postanowił zatrudnić Paula di Restę jako kierowcę rezerwowego podczas Grand Prix Siedemdziesięciolecia. Toto Wolff przyznał natomiast, że w kwestii kierowców rezerwowych poszukuje nowych rozwiązań na resztę sezonu i wyraził zainteresowanie osobą Nico Hulkenberga.