Toyota #7 tryumfowała w tegorocznej edycji Le Mans

Załoga Kubicy będąc na prowadzeniu w LMP2 odpadła z wyścigu na ostatnim okrążeniu.
22.08.2116:15
Mateusz Szymkiewicz
3652wyświetlenia
Embed from Getty Images

Toyota #7 z Mike'em Conway'em, Kamuim Kobayashim oraz Jose Marią Lopezem tryumfowała w tegorocznej edycji Le Mans. Ekipa Roberta Kubicy (WRT #41) odpadła z wyścigu na ostatnim okrążeniu będąc na prowadzeniu w klasie LMP2.

Załoga japońskiego producenta ruszała z pole position i utrzymała prowadzenie po starcie na mokrym torze. Sytuacja dla Toyoty #7 wkrótce stała się o tyle komfortowa, gdyż siostrzana ekipa #8 uwikłana była w incydent z Glickenhausem #708, po którym wypadła z toru. Ostatecznie skład Buemi-Nakajima-Hartley był w stanie odrobić straty i dojechał do mety na drugim miejscu, zapewniając Toyocie dublet w całodobowym klasyku.

Prawdziwy dramat rozegrał się w kategorii LMP2, gdzie w ostatnich godzinach po zwycięstwo jechała ekipa WRT #41 reprezentowana przez Roberta Kubicę, Yifeia Ye oraz Louisa Deletraza. Polak rozpoczął wyścig i był nawet w stanie znaleźć się na prowadzeniu, lecz po prawie trzech godzinach przekazywał prototyp na ósmym miejscu.

Ostatecznie WRT #41 zdołało odrobić straty i pewnie zmierzało po wygraną w swojej klasie oraz szóste miejsce w generalce, aż na ostatnim okrążeniu samochód odmówił posłuszeństwa. Yifei Ye będąc za kierownicą zatrzymał się na torze i nie był w stanie dojechać do mety. Prowadzenie przejęła druga załoga WRT #31, która rzutem na taśmę obroniła się przed JOTĄ #28.

Piąte miejsce w LMP2 należy do polskiej ekipy Inter Europol Competition, którą w tegorocznym Le Mans reprezentowali Jakub Śmiechowski, Alex Brundle oraz Renger van der Zande.