Verstappen: Hamilton potrzebował szczęścia, by wygrać siedem tytułów

Holender dodał, że każde kolejne mistrzostwo na swoim koncie potraktuje jako bonus.
25.01.2210:09
Mateusz Szymkiewicz
2203wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen uważa, że Lewis Hamilton potrzebował szczęścia, by znaleźć się w okolicznościach umożliwiających mu zdobycie siedem tytułów mistrza świata.

Holender w minionym sezonie pokonał reprezentanta Mercedesa, sięgając po pierwsze mistrzostwo w karierze. 24-latek tym samym odebrał Brytyjczykowi szansę na pobicie rekordu Michaela Schumachera, który jako pierwszy w Formule 1 skompletował siedem tytułów.

Potrzebujesz nieco szczęścia, by móc walczyć o aż tak duże sukcesy - powiedział Max Verstappen dla CarNext. Potrzebny jest ci również dominujący zespół. Nie zawsze ma się takie szczęście, ewentualnie rywalizujesz w niewłaściwej erze. Czasem po prostu nie ma odpowiednich okoliczności. Jeśli chodzi o mnie, to zawsze chciałem mieć na koncie mistrzostwo. Teraz zobaczę jak ułoży się moja kariera. Wszystko co uda mi się osiągnąć potraktuję jako bonus.

Szef Red Bulla - Christian Horner, ujawnił, że prezes koncernu Dietrich Mateschitz ma pełne przekonanie, iż Verstappen zasłużył na tytuł w sezonie 2021. Był bardzo dumny z jego osiągnięć oraz z tego, czego dokonał zespół. Było mnóstwo kontrowersji, ale jednocześnie mieliśmy wielkiego pecha, który wytrącał nasz balans. Jasne, otrzymaliśmy wielkie szczęście z samochodem bezpieczeństwa [w GP Abu Zabi], ale na wcześniejszym etapie sezonu fortuna nie była po naszej stronie. Max prowadził na dystansie ponad pięćdziesięciu procent okrążeń. Żaden inny kierowca nie zbliżył się do tego. Poza tym zdobył najwięcej pole position, wygrał najwięcej wyścigów i moim zdaniem po prostu w pełni zasłużył na tytuł.

Horner dodał, że jego napięte relacje z Toto Wolffem z Mercedesa były czymś zupełnie nowym, w porównaniu do okresu, w którym Red Bull dominował w Formule 1. Kiedy walczyliśmy z Fernando Alonso, szefem Ferrari był Stefano Domenicali. Powiedziałbym, że wówczas nasza rywalizacja była na dżentelmeńskim poziomie. Toto gra zupełnie inaczej. W pewien sposób jest rekinem.