Allison: Niektóre projekty nowych bolidów mogą być zupełnie nieudane

53-latek liczy na to, że Mercedes sprosta wymaganiom stawianym przez nowe przepisy.
25.01.2217:26
Maciej Wróbel
1668wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dyrektor techniczny Mercedesa, James Allison, spodziewa się, że kilka zespołów może zupełnie nie trafić z projektem nowego samochodu na sezon 2022, w którym dojdzie do największej od lat rewolucji technicznej.

Wielkimi krokami zbliżają się pierwsze przedsezonowe testy w Barcelonie, które zaplanowano na 23-25 lutego. Wtedy też po raz pierwszy na tor wyjadą zupełnie nowe bolidy, zaprojektowane w zgodzie z nowym zestawem regulacji, który wchodzi w życie w sezonie 2022. Szczególnie istotne będzie wykorzystanie efektu przyziemienia, który w założeniu ma przyczynić się do bardziej wyrównanego ścigania.

Na tym etapie ciężko jednak jest przewidywać, jak może wyglądać tegoroczny układ sił w F1. James Allison z Mercedesa uważa, że z uwagi na skalę zmian w przepisach nieunikniona będzie obecność w stawce co najmniej kilku zupełnie nietrafionych projektów.

Każdy w naszym zespole i wszyscy w pozostałych zespołach zrobili co w ich mocy, by znaleźć jak najlepsze podejście do projektu, który idealnie dopasuje się do nowego zestawu regulacji - powiedział Allison. Wszyscy przekonamy się już w pierwszych kilku wyścigach sezonu, jak się to ułoży.

Wyobrażam sobie, że - biorąc pod uwagę to, jak mocno nowe samochody będą różnić się od starych - jeden lub dwa samochody w stawce będą konstrukcjami zupełnie nietrafionymi. Te zespoły czeka wtedy bardzo bolesny rok. Spodziewam się też, że każdy z nas do pewnego stopnia pominie kilka szczegółów, których nie przewidzieliśmy. Popatrzymy wtedy na inne samochody i pomyślimy «Och, dlaczego my na to nie wpadliśmy?»

Wtedy będziemy, najszybciej jak się da, starali się wprowadzić taki pomysł do naszego bolidu, aby móc wywalczyć sobie lepszą pozycję od tej, którą zajmowaliśmy w pierwszym wyścigu. Lub, jeśli będziemy mieli wystarczająco dużo szczęścia, spróbujemy utrzymać grupę pościgową za nami. Będzie to dość intensywne i z pewnością sprawi, że nie będziemy dobrze spali w tym sezonie.

Choć Mercedes, który nieprzerwanie od roku 2014 zwycięża w mistrzostwach konstruktorów, ma zdecydowanie najwięcej do stracenia po wprowadzeniu nowych przepisów, to Allison przekonuje, że niemiecki producent jest podekscytowany postawionym w tym roku wyzwaniem. Przepisy zmieniają się w tak dużym stopniu, że zamierzamy podejść do tego z radością i rozkoszą, na jaką to wyzwanie zasługuje - kontynuuje Brytyjczyk.

Naszym zadaniem jest poszukiwanie technologicznych szans i regulacji, a potem skorzystać z naszej wiedzy, umiejętności i wszystkich podejmowanych przez nas wysiłków, by znaleźć konfigurację samochodu, która będzie lepsza od tego, co zrobią pozostali. Gdy wszystko jest tak nowe, to gdzie nie spojrzysz w zestaw nowych regulacji - który jest dwukrotnie grubszy od starego - tam kryje się szansa.

Są okazje, ale oczywiście kryje się też niebezpieczeństwo, a my spróbujemy znaleźć czystą drogę na tym potencjalnym polu minowym i zgarnąć wszystkie skrzynie ze skarbami, które mogą się tam kryć. Wszystko po to, aby móc skończyć z samochodem, dzięki któremu - mamy nadzieję - ponownie znajdziemy się na czele stawki - zakończył 53-latek.