Marko: Perez obudził się ze snu o mistrzostwie

Austriak, podobnie jak Christian Horner, zapewnia, że posada Meksykanina jest bezpieczna.
30.07.2314:09
Maciej Wróbel
1106wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zdaniem Helmuta Marko, Sergio Perez obudził się ze swojego snu o mistrzostwie, po tym jak jego problemy w kwalifikacjach zmusiły go do odrabiania strat w niedzielnych wyścigach.

Po świetnym weekendzie w kwietniowym Grand Prix Azerbejdżanu, Sergio Perez zdołał zbliżyć się w klasyfikacji generalnej do Maksa Verstappena na zaledwie sześć punktów, wyraźnie podkreślając przy tym swoją chęć walki o tytuł z Holendrem. Od tamtej pory przewaga dwukrotnego mistrza świata nad Meksykaninem systematycznie jednak rosła i wynosi ona po sobotnim sprincie w Spa aż 118 punktów.

Perez tymczasem popadł w kryzys, który objawiał się szczególnie podczas sesji kwalifikacyjnych - od momentu zdobycia pole position w Miami, 33-latek zanotował niechlubną serię aż pięciu kolejnych czasówek bez awansu do Q3. Udało mu się ją przerwać dopiero w ubiegłotyogodniowym Grand Prix Węgier, gdzie wywalczył on dziewiąte pole startowe.

Zdaniem konsultanta Red Bulla, Helmuta Marko, taka seria pomogła Perezowi wybudzić się ze snu o mistrzostwie, a przyjęcie tego do wiadomości pozwoliło się skupić Meksykaninowi na systematycznym poprawianiu osiągów. Austriak, podobnie jak wcześniej szef Red Bull Racing, Christian Horner, zapewnia, że posada Pereza nie jest zagrożona, póki ten jest w stanie utrzymywać drugie miejsce w mistrzostwach.

Mamy kontrakt z Perezem do końca 2024 roku. Jest drugi w mistrzostwach. Co takiego się dzieje, że mamy podejmować jakiekolwiek działania? - pyta retorycznie Marko w rozmowie z Motorsport-Total.com. Obudził się teraz ze swojego snu o tytule mistrzowskim. Być może to pozwoli mu skupić się na zaprezentowaniu możliwie najlepszych osiągów.

Marko uważa również, że inteligencja Verstappena nie jest doceniana, a ogólny poziom prezentowany przez Holendra sprawia, że dla Pereza niemożliwym jest, by ten mógł kiedykolwiek wyprzedzić dwukrotnego mistrza świata w klasyfikacji. Max jet niedoceniany, to naprawdę wyjątkowy kierowca. Spójrzcie tylko na jego zdolności umysłowe. On nawet usłyszał przez radio, jak zadzwonił mój telefon! [podczas drugiej sesji treningowej w Hiszpanii].

Ma niezwykły talent i niesamowitą prędkość. Teraz jest w siódmym niebie, obok niego nikt nie będzie wyglądał dobrze. Verstappen jeździ w swojej własnej lidze. To, że Perez musi się znajdować około trzy dziesiąte sekundy za Maksem, to hojna interpretacja z naszej strony. Czasem to było więcej. Teraz Perez jest drugi w mistrzostwach. Więcej nie jest dla niego możliwe. W tej chwili spełnia nasze oczekiwania.

80-latek odniósł się również do prywatnych testów z udziałem Meksykanina przed kilkunastoma laty, gdy ten był porównywany z Danielem Ricciardo. Marko przyznał, że już wtedy dostrzegł, że okrążenia kwalifikacyjne nie są mocną stroną Pereza. Jeździ bardzo dobrze w wyścigach, świetnie wyprzedza. Popełnia tylko te błędy w kwalifikacjach. To zawsze była jego słabsza strona.

Nawet na naszych juniorskich kwalifikacjach w Estoril, wiele lat temu, kiedy Ricciardo i Perez byli bardzo młodzi, przeprowadzaliśmy symulacje wyścigów i kwalifikacji. Oni byli najszybsi, ale Perez nie miał tego czegoś w kwalifikacjach - zakończył Austriak.