Benoit: Plany Audi nie uległy zmianie

W ostatnich tygodniach sugerowano, że koncern może nawet zrezygnować z projektu w F1.
22.10.2312:13
Nataniel Piórkowski
423wyświetlenia
Embed from Getty Images

Według doświadczonego dziennikarza F1 - Rogera Benoita, plany wejścia Audi do sportu od 2026 roku pozostają aktualne.

W ostatnich tygodniach w mediach spekulowano na temat zaawansowania projektu niemieckiego koncernu. Sugerowano, że ze względu na opóźnienia w realizacji założonych celów, Audi może zrezygnować z rywalizacji w F1 lub przekazać zgłoszenie innej marce grupy Volkswagena - Porsche.

Benoit - blisko związany z teamem z Hinwil, który od 2026 roku ma oficjalnie stać się fabryczną ekipą Audi - podkreśla: Każdy nowy projekt budzi wielką zazdrość.

Nagle pojawiły się plotki - zwłaszcza w mediach francuskich - o tym, że Audi zamierza wycofać się z projektu. Pomimo tego, że nabyli już 25 procent udziałów w Sauberze a zespół każdego dnia powiększa się o nowych pracowników.

W opinii Szwajcara rywale Audi są po prostu niezadowoleni z tego, że koncern stara się pozyskać ich pracowników. Każdy, kto wykrada pracowników z innych zespołów, najczęściej obiecując wyższe wynagrodzenie, tworzy sobie wrogów wśród obecnych ekip. To logiczne i Sauber oraz Audi właśnie to odczuwają. Plotki o wycofaniu się ze sportu mają wzbudzać niepokój psychiczny i poczucie niepewności.

Benoit dodaje, że w ostatnich tygodniach dyrektor generalny zespołu - Andreas Seidl, otrzymał wiele telefonów w sprawie plotek. Zapewniał jednak, że plany Audi nie uległy zmianie.

Audi powinno zacząć publicznie interweniować w codzienne sprawy zespołu najpóźniej do połowy 2024 roku. Obecna sytuacja, w której team nie ma prawdziwego szefa, jest także nie do zaakceptowania przez fanów.

Podczas gdy Seidl nie pojawia się regularnie na tegorocznych wyścigach, stajnię reprezentuje Alessandro Alunni Bravi. Seidl musi teraz zapewnić pełną klarowność w kontaktach ze światem zewnętrznym - przekonuje Benoit.

Kibice będą musieli żyć z Bottasem i Zhou w sezonie 2024, bo na rynku nie było żadnej dobrej alternatywy. W przedostatnim przejściowym sezonie, lepiej trzymać się sprawdzonych rozwiązań. Trzeba zamknąć oczy i liczyć na punkty. Fani Saubera trwają jednak w takim stanie od wielu lat - tłumaczył Szwajcar.