Haas chce rewizji potencjalnych naruszeń limitów toru w Austin

W razie powodzenia, stajnia z Kannapolis mogłaby liczyć na solidną zdobycz punktową.
05.11.2314:29
Maciej Wróbel
764wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zespół Haasa oficjalnie złożył pismo do FIA w sprawie rozpatrzenia potencjalnych licznych naruszeń limitów toru w Grand Prix Stanów Zjednoczonych.

Tuż po zakończeniu zmagań w Austin, które miały miejsce niespełna dwa tygodnie temu, pojawiły się podejrzenia, że niektórzy kierowcy wielokrotnie pozwalali sobie na naruszenia limitów toru w miejscach, które nie były pod szczególnym nadzorem stewardów. Do takich sytuacji dochodziło głównie w zakręcie numer 6. toru w Austin, czego dowodzą materiały z kamer pokładowych.

Incydenty te w zdecydowanej większości umknęły uwadze FIA, jako że nie zostały one odnotowane na oficjalnej liście naruszeń podczas wyścigu. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne podczas weekendu wyścigowego w Meksyku, kilka zespołów wystosowało zapytanie do FIA, dlaczego nie zbadano tego, co wydawało się oczywistym naruszeniem obowiązujących przepisów.

Sędziowie po GP Stanów Zjednoczonych tłumaczyli się, iż kamery i infrastruktura monitorująca rzeczony fragment obiektu nie umożliwiały wystarczająco szczegółowej kontroli potencjalnych naruszeń limitów, więc nie było możliwe dalsze postępowanie w ich sprawie. Uważa się, że podobne stanowisko obrała także sama federacja.

Jednym z kierowców, którzy znaleźli się pod lupą, jest Alexander Albon, który otrzymał 5-sekundową karę czasową za przekroczenie limitów w innym zakręcie, a który także miał dopuścić się licznych naruszeń w zakręcie 6.

Na podstawie dostępnego materiału wideo (który nie obejmował kamer przemysłowych) sędziowie stwierdzają, że choć mogą istnieć pewne przesłanki wskazujące na możliwe przekroczenia limitów toru w zakręcie 6., dostępne dowody nie są wystarczające, aby jednoznacznie stwierdzić, że miały miejsce jakiekolwiek naruszenia i w związku z tym zaniechano dalszych działań - brzmi oświadczenie stewardów.

Argument ten nie przekonał jednak wystarczająco zespołu Haas, który postanowił złożyć oficjalny wniosek do FIA w sprawie rewizji potencjalnych naruszeń limitów toru podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Jak informuje Auto Motor und Sport, stajnia z Kannapolis dostarczyła szczegółowe zdjęcia z pokładów bolidów "zamieszanych" w sprawę, jak i tych jadących bezpośrednio za nimi, aby uwypuklić liczne naruszenia przepisów.

Kierowcami, którzy szczególnie przykuli uwagę Haasa, mają być wspomniany Alex Albon, a także Sergio Perez, Logan Sargeant i Lance Stroll. Jakiekolwiek kary dla wspomnianej czwórki mogłyby poskutkować zdobyczą punktową dla amerykańskiej ekipy - Nico Hulkenberg mógłby wówczas przesunąć się z jedenastego nawet na siódme miejsce, zapewniając zespołowi bezcenne w kontekście mistrzostw konstruktorów sześć punktów.

FIA oficjalnie potwierdziła wpłynięcie wniosku i wkrótce - najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu - zorganizuje spotkanie z sędziami Grand Prix Stanów Zjednoczonych, aby rozpatrzyć sprawę. Wówczas pierwsza podjęta decyzja dotyczyć będzie tego, czy zespół Haas faktycznie dostarczył wystarczająco dużo istotnych, nowych dowodów, aby rozważyć tę kwestię.

Nie jest jednak jasne, czy FIA zaakceptuje materiały Haasa jako "nowy" element w sprawie, jako iż sędziowie wyścigowi mają pełny dostęp do wszystkich kamer pokładowych podczas weekendów Grand Prix. Co więcej, sam kąt kamery z pokładu nie wystarczy, aby należycie stwierdzić przekroczenie granic toru, ponieważ nie zapewnia ona widoku na wszystkie cztery koła w odniesieniu do białych linii.

FIA tymczasem dała jasno do zrozumienia, że zamierza dołożyć wszelkich starań, aby zwrócić większą uwagę na naruszenia limitów toru w zakrętach, gdzie występują podobne problemy, co w zakręcie numer 6 w Austin. FIA dokona aktualizacji swojej infrastruktury monitorującej, aby zapewnić niezawodną identyfikację wszelkich potencjalnych naruszeń przepisów w przyszłości - powiedział rzecznik federacji.