Bottas: Zdecydowanie brakuje nam tempa

Obaj kierowcy Cadillaca pożegnali się z czasówką już na etapie Q1.
07.03.2618:33
Maciej Wróbel
15wyświetlenia
Embed from Getty Images

Valtteri Bottas przyznał po debiutanckiej dla Cadillaca sesji kwalifikacyjnej, iż konstrukcji amerykańskiego zespołu zdecydowanie brakuje osiągów.

Sergio Perez i Valtteri Bottas powrócili do stawki kierowców Formuły 1 po roku przerwy jako reprezentanci nowego, jedenastego zespołu - Cadillaca. W pierwszej w tym sezonie sesji kwalifikacyjnej musieli oni przełknąć gorycz porażki, bowiem bolid MAC-26 był zdecydowanie najwolniejszą konstrukcją na torze.

Pomimo tego, że aż trzech kierowców z innych ekip nie uzyskało w kwalifikacjach czasu pomiarowego okrążenia, Perez i Bottas zdołali wykręcić odpowiednio tylko 18. i 19. czas. Ostatni zawodnik z awansem do Q2, Franco Colapinto, miał nad Perezem przewagę aż 1,3 sekund.

Wiecie, to nasza pierwsza w ogóle sesja kwalifikacyjna. Nie mieliśmy opóźnień, dotarliśmy tu z samochodem. Oczywiście przeszkadzały nam czerwone flagi, ale to tyczy się wszystkich. Pojawiliśmy się jednak na każdej sesji i jutro przystąpimy do wyścigu - powiedział Valtteri Bottas po zakończeniu udziału w kwalifikacjach.

Musimy od czegoś zacząć i teraz widzimy, że z całą pewnością brakuje nam osiągów, a kierunek, gdzie naciskać i jak rozwijać samochód, jest dość jasny.

Widzimy, że najważniejszą rzeczą w samochodzie jest to, że mnóstwo tracimy. Tracimy we wszystkich wierzchołkach zakrętów, nie możemy utrzymać odpowiedniej prędkości, więc jest nad czym pracować i co poprawiać. Powtórzę jednak, że musieliśmy zobaczyć, jaki był punkt wyjścia i teraz w takim miejscu się znajdujemy.

To na pewno duża strata, ale to jest nasz punkt wyjścia - zakończył Bottas.

Sergio Perez, który w piątkowych treningach pokonał zaledwie 16 kółek, dodał: Sesja była dla nas bardzo wymagająca. Przed kwalifikacjami nie zaliczyliśmy zbyt wielu okrążeń, więc myślę, że kwalifikacje pod kątem proceduralnym i maksymalizacji tego, co mamy, poszły całkiem dobrze. To wszystko, o co teraz mogę prosić.

Czasy okrążeń mówią dość jasno, że przed nami mnóstwo pracy. Zespół już wykonał znakomitą robotę przyjeżdżając tutaj i zaliczając kwalifikacje. Teraz musimy się przyjrzeć czasom okrążeń - mamy dużo rzeczy do odnalezienia.

Meksykanin choć zaznacza, że zdobycie punktów w pierwszym wyścigu sezonu jest raczej mało możliwe, to zwraca jednocześnie uwagę na wysoką awaryjność nowych konstrukcji, niezależnie od zespołu, co może być jedyną szansą dla debiutującego Cadillaca.

Jedyne, na co liczę jutro, to po prostu solidny wyścig. Liczę, że będziemy w stanie wypaść dobrze i zmaksymalizować wszelkie nasze szanse. Myślę, że jutro będzie chaotycznie, jak w grze wideo. Mam więc po prostu nadzieję, że będę mógł się dobrze bawić - dodał Perez.