Russell przełamuje się zwycięstwem w Grand Prix Austrii

Świetne zawody Maksa Verstappena, który przeciął linię mety na drugim miejscu.
28.06.2616:43
Mateusz Szymkiewicz
516wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russell zwyciężył w wyścigu o Grand Prix Austrii, odnosząc drugie zwycięstwo w sezonie 2026. Brytyjczyk wpadł na metę tuż przed Maksem Verstappenem oraz zespołowym partnerem Andreą Kimim Antonellim.

Russell ze świetnym startem, spore przetasowania za jego plecami


Na polach startowych dwudziestu kierowców miało opony pośrednie, tylko Gabriel Bortoleto oraz Carlos Sainz zdecydowali się ruszyć na miękkich zestawach. Po zakończeniu procedury, świetną reakcją popisał się George Russell na pole position, który odjechał rywalom niezagrożony. Sporo za to działo się za jego plecami, gdzie Andrea Kimi Antonelli dwukrotnie wyjechał na pobocze, a Lewis Hamilton przebił się na drugie miejsce przed Charlesa Leclerca, wyprzedzając go w czwartym zakręcie. Na koniec pierwszego okrążenia TOP10 wyglądało następująco: pierwszy Russell, drugi Hamilton, trzeci Leclerc, czwarty Antonelli, piąty Verstappen, szósty Norris, siódmy Piastri, ósmy Lawson, dziewiąty Hadjar, a dziesiąty Lindblad.

Na początku drugiego kółka szeroki przejazd w pierwszym zakręcie znów zaliczył Antonelli, przesuwając się na trzecie miejsce przed Leclerca. Włoch rzecz jasna musiał oddać pozycję, jednakże Verstappen jadący tuż za ich plecami był bezlitosny, przesuwając się aż na trzecią lokatę między zakrętami cztery i sześć. Z kolei między trzecim a piątym okrążeniem z Grand Prix Austrii pożegnał się Cadillac, wycofując kolejno Bottasa i Pereza przez problemy z przegrzewającym się układem hamulcowym. W przypadku Fina konieczne było skorzystanie ze środków gaśniczych.

Od siódmego okrążenia rozpoczęły się problemy Ferrari, mimo, że zdaniem inżynierów degradacja opon postępowała zgodnie z oczekiwaniami. W dziewiątym zakręcie na piątą pozycję za Antonellego spadł Leclerc, natomiast od ósmego kółka presję na Hamiltonie zaczął wywierać Max Verstappen. Wkrótce Holender przypuścił udany atak na Brytyjczyku w trzecim zakręcie, lecz ten odgryzł się na dohamowaniu wiraż później i utrzymał drugie miejsce, ścigając się bardzo twardo z czterokrotnym czempionem na pozostałej części Red Bull Ringu.

Ferrari z agresywną strategią, Sainz odpada na prostej startowej


Na trzynastym i czternastym okrążeniu jako pierwsi z czołówki w boksach zameldowali się kolejno Hamilton oraz Leclerc. Obaj kierowcy wrócili na twardych zestawach Pirelli, wkrótce rozpoczynając przebijanie się przez stawkę. Na dziewiętnastym kółku u mechaników był Max Verstappen, który po sprawnej zmianie na zestaw oznaczony białym kolorem wrócił między duetem Ferrari, na szóstej lokacie.

Na dwudziestym drugim okrążeniu Verstappen podjął udany manewr na Hamiltonie w trzecim zakręcie, jednakże kierowca Ferrari odgryzł się już w kolejnym wirażu. Tym razem to jednak Verstappen miał więcej zmagazynowanej energii, by skontrować w piątym zakręcie i pozostać przed Hamiltonem. Kółko później na zmianę opon zjechał lider George Russell, który na twardym zestawie wrócił drugi za Antonellim bez pit stopu, z przewagą 3,6 sekundy na Verstappenem i ponad 5 sekund nad Hamiltonem.

Pod koniec dwudziestego czwartego kółka doszło do awarii jednostki napędowej w bolidzie Carlosa Sainza, który zatrzymał się na prostej startowej. Wykorzystać tego nie mógł Antonelli, który był w tym czasie już na zjeździe do alei i odbył zmianę kół w warunkach rywalizacji, a nie wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, który ogłoszono dosłownie sekundy później. Włoch wrócił na piątym miejscu za Charlesem Leclerkiem, jednakże wkrótce przesunął się o jedno miejsce w związku z decyzją Ferrari o ściągnięciu Hamiltona. Brytyjczyk otrzymał miękki zestaw na krótki, szybki przejazd, wracając na tor na siódmej pozycji kolejno za Hadjarem i Piastrim.

Wirtualna neutralizacja dobiegła końca na dwudziestym szóstym okrążeniu, a cztery kółka później awans na trzecie miejsce zaliczył Antonelli, wyprzedzając Leclerca w czwartym zakręcie. Dosłownie sekundy później identyczny manewr wykonał Hamilton na Hadjarze, przesuwając się na szóstą pozycję.

Brytyjczyk na miękkich oponach dysponował świetnym tempem i na trzydziestym siódmym kółku był zaledwie pół sekundy za Piastrim. Ten z kolei siedział na plecach czwartego Leclerca i podjął atak na Monakijczyka w trzecim zakręcie, gdzie awansował, uszkadzając mu prawy płat przedniego skrzydła. Walkę wykorzystał Hamilton, by napędzić się na prostej i wyprzedzić partnera, który w odpowiedzi zjechał na drugi pit stop, otrzymując kolejny zestaw twardych opon.

Verstappen wkracza do walki o zwycięstwo


Od czterdziestego okrążenia przewaga liderującego George'a Russella zaczęła topnieć w oczach. Drugi Max Verstappen kręcił najlepsze czasy okrążeń i zdołał zbliżyć się do kierowcy Mercedesa na półtorej sekundy, realnie podłączając się do walki o wygraną w Grand Prix Austrii.

W trakcie czterdziestej trzeciej próby na finałowe zjazdy zdecydowali się Piastri oraz Hamilton, wracając na twardych zestawach. Australijczyk ponownie spadł za Leclerca na szóste miejsce, a Hamilton na siódme. Na kolejnym okrążeniu zjechał Russell, obawiając się próby podcięcia ze strony Red Bulla. Kierowca Mercedesa wrócił na oponach oznaczonych białą barwą na trzeciej pozycji, kolejno za Antonellim i prowadzącym Verstappenem. Strata Russella do partnera wynosiła trzynaście sekund, a do Holendra osiemnaście.

Na czterdziestym ósmym okrążeniu mieliśmy kolejny pojedynek Oscara Piastriego z Charlesem Leclerkiem, znów w trzecim zakręcie. Australijczyk ponownie był górą i awansował na czwarte miejsce. W trakcie pięćdziesiątej próby u mechaników zameldował się Verstappen, który wrócił na finałowy przejazd na trzeciej pozycji za Russellem ze stratą jedenastu sekund. Red Bull zadeklarował wprost, że ich strategia zakłada odrabianie strat i podjęcie walki o wygraną dzięki przewadze świeższych twardych opon. Dwa kółka później zjechał prowadzący Antonelli, który wrócił na trzeciej lokacie ze stratą czterech sekund do Verstappena. Za plecami Włocha tymczasem Hamilton przesunął się na piąte miejsce przed Leclerca, a kilka kółek później Monakijczyk spadł również za Isacka Hadjara.

W międzyczasie sędziowie ogłosili krótką wirtualną neutralizację, która miała umożliwić porządkowym bezpieczne uprzątnięcie pachołka w zakręcie numer trzy. Winowajcą był Alexander Albon, który po agresywnym wjeździe w wiraż strącił element wyznaczający granicę toru od wewnętrznej strony.

Na ostatnich pięciu okrążeniach zaczął topnieć lód pod stopami George Russella, który drastycznie tracił przewagę nad drugim Verstappenem. Realne stawało się również zagrożenie ze strony trzeciego Antonellego, który notował najlepsze czasy i wkrótce jechał za plecami kierowcy Red Bulla. Finalnie Russell dowiózł drugie zwycięstwo w sezonie z przewagą zaledwie 1,6 sekundy nad Verstappenem, który wpadł na metę tuż przed drugim z Mercedesów.

Jako czwarty zameldował się Oscar Piastri, piąty Lewis Hamilton, szósty Isack Hadjar, siódmy Lando Norris, ósmy Charles Leclerc, dziewiąty Liam Lawson, a dziesiąty Arvid Lindblad. Po raz pierwszy w tym roku poza punktowaną strefą znalazło się Alpine, kończąc imponującą serię siedmiu wizyt z rzędu w TOP10.

Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 50°C
Temperatura powietrza: 34°C
Prędkość wiatru: 1,0 m/s
Wilgotność powietrza: 33%
Sucho