Keke Rosberg zawiedziony postawą Nelsinho Piqueta

"Chłopaka, który bardzo dobrze spisywał się w GP2 musi być stać na więcej"
04.10.0812:01
Igor Szmidt
2454wyświetlenia

Keke Rosberg, mistrz świata Formuły 1 z 1982 roku, który obecnie zajmuje się komentowaniem wyścigów powiedział, że jest zawiedziony postawą kierowcy Renault - Nelsona Piqueta Jr w debiutanckim sezonie.

Coś jest nie tak. - powiedział 59-letni Fin kolońskiej gazecie Express. Wydaje się, że Piquet nic nie osiąga. Chłopaka, który bardzo dobrze spisywał się w GP2 musi być stać na więcej. Nie rozumiem tego.

Jednakże były kierowca F1 wyklucza jakiekolwiek teorie spiskowe mówiące o tym, że szefowie Renault nakazali 23-letniemu Piquetowi rozbicie się w Singapurze w ostatni weekend. Idealny moment wypadku Brazylijczyka spowodował wyjazd samochodu bezpieczeństwa na tor, pozwalając koledze z zespołu Fernando Alonso na zdobycie najwyższego miejsca na podium.

Źródło: HomeOfSport.com

KOMENTARZE

12
villy
05.10.2008 09:46
@macrocosm Z całym szacunkiem, ale jak już odejmujesz Alonsowi 10 pkt, to może byś od razu odjął 8 pkt Piquetowi za taki sam fuks jak nie jeszcze większy z Hockenheim.
rafaello85
04.10.2008 10:01
Wg mnie Piquet zawodzi na całej lini. Rok temu twierdził, że nie jest gorszy od Alonso. Rzeczywistość wszystko zweryfikowała.
macrocosm
04.10.2008 05:19
Ludzie, a co on może pokazać w takiej ruinie jaką jest obecne renault??? To, że Alonso ugrabił te 30 punktów (bo tego cudu sprzed tygodnia nie ma co liczyć) to tylko jego zasługa i tego, że wkładał 120% umiejętności. Skoro tyle mózgów obeznanych w F1 stawia go na 1 miejscu w obecnej stawce to o czymś świadczy. Pierwszy rok startów Brazylijczyka w takim szajsie i 13 pukntów, faktycznie nie powala. Ale to 1/3 tego co Alonso, więc nie kumam o co tyle krzyku. Czego się dziadek od niego spodziewał? Jak go Flavio wyleje to ok, jak nie to się zobaczy w 2009.
Anderis
04.10.2008 01:21
Rzeczywiście coś jest nie tak. Piquet pokazał wyścigami we Francji i na Węgrzech oraz paroma ciekawymi manewrami wyprzedzania w środku sezonu, że talent posiada. Ale jego jedynym problemem nie jest wcale rozbijanie się o bandy. Jak na taki samochód zdecydowanie zbyt często odpada w Q1 (zwłaszcza, że Fernando zazwyczaj wchodzi do Q3).
Mexi
04.10.2008 01:05
A o synalku nic nie powie?
buran
04.10.2008 12:20
pewnie wroci do testów w przyszlym roku a na 2010 znow bedzie sie scigac
impr
04.10.2008 11:55
Najgorsze jest to, że z każdym kolejnym bledem presja dla niego jest coraz większa, może chlopak tego nie wytrzymuje...
bicampeon
04.10.2008 11:44
On za bardzo chce. Zauważyłem, że podczas wyścigów czy treningów, Piquet jest bardzo często w czołówce jeśli chodzi o prędkość na najszybszym dohamowaniu/zakręcie. Prawie zawsze (o ile nie zawsze) ma większą prędkość od Fernando, czyli ciśnie do końca i ciśnie, przez ileś okrążeń wychodzi mu to, ale na którymś w końcu wypada i koniec.
hawaj
04.10.2008 11:07
Sanki - Ty sugerujesz że inni nie mają presji ?
M4tti
04.10.2008 11:01
Sam ją sobie nakręcał swoimi wypowiedziami w zeszłym sezonie jaki to on gotowy nie jest na starty. Może dostanie 2 szanse od Renault na sezon 2009...
Sanki
04.10.2008 10:11
Może za bardzo chłopak chce? Przecież presja jest ogromna
Denis
04.10.2008 10:06
Keke w sumie ma racje, nie da się tego ukryć :/ „Coś jest nie tak.” Wystarczy spojrzec na staty Nelisinho - a dokładniej na to, ile razy nie ukończył wyścigu...