James Key nowym szefem technicznym Toro Rosso

Brytyjczyk będzie zajmował się także restrukturyzacją ekipy
06.09.1211:34
Paweł Zając
1720wyświetlenia

Toro Rosso ogłosiło dziś, że James Key został nowym dyrektorem technicznym zespołu.

Po kilku miesiącach spekulacji na temat dalszej kariery Brytyjczyka, ekipa z Faenzy w końcu potwierdziła, że rozpoczął on pracę na początku tygodnia.

Franz Tost, szef zespołu, uważa, że przybycie Key'a będzie początkiem nowej ery dla juniorskiej ekipy Red Bulla. Z Jamesem Keyem w roli dyrektora technicznego rozpoczynamy nowy rozdział w historii Toro Rosso i mam nadzieję, że będzie on interesujący - powiedział Austriak.

James cieszy się już dobrą reputacją i udowodnił, że potrafi pomóc małym zespołom w walce na wyższym poziomie. Nie możemy spodziewać się cudów podczas kolejnych kilku wyścigów, jednak James dołączył do nas dość wcześnie, by mieć wpływ na przyszłoroczny samochód. Oczekujemy więc, że kolejny sezon będzie lepszy, nawet jeśli dobre pozycje obu naszych kierowców podczas GP Belgii były zachęcające.

Key przyznał, że jego zadaniem będzie nie tylko poprawa samochodu, ale także restrukturyzacja działu technicznego, aby zespół był bardziej konkurencyjny w przyszłości. Dołączenie do tego bardzo ambitnego i zmotywowanego zespołu jest dla mnie wielką szansą. Już podczas tych kilku dniu czułem entuzjazm wśród ludzi, z którymi pracowałem. Wraz ze zmianą regulacji pojawiają się pewne okazje i będziemy się im przyglądać nie tylko w długiej, ale też w krótkiej perspektywie. Przyjrzymy się także pracy poszczególnych działów ekipy aby znaleźć obszar, które muszą zostać ulepszone.

Źródło: autosport.com

KOMENTARZE

4
yaper
07.09.2012 05:02
@Adakar Niby się odbija, ale swoją pracą zawsze pozostawia dobre wrażenie. Tym bardziej dziwi mnie chęć pracy w takim Toro Rosso.
dragon92
06.09.2012 08:12
Ciekawe czemu on nie pracuje jeszcze w zespole z czołowki.
adnowseb
06.09.2012 10:37
STR potrzebowało zmian.Tylko dlaczego tak póżno do nich doszło? Key przyda się tej stajni. Czekam na progres.(i to znaczny)
Adakar
06.09.2012 09:41
Key odbija się od kolejnych ekip środka stawki jak kulka w pinballu :)