Maldonado potwierdził utratę posady w Renault

Wenezuelczyk poinformował również, że nie pojawi się na starcie tegorocznego sezonu
01.02.1617:11
Mateusz Szymkiewicz
4220wyświetlenia


Pastor Maldonado potwierdził utratę posady w zespole Renault na sezon 2016.

Wenezuelczyk posiadał ważny kontrakt na nadchodzące mistrzostwa, aczkolwiek koncern PDVSA wspierający jego oraz zespół nie był w stanie wywiązać się z warunków zapisanych w umowie. Według uzyskanych informacji, przedsiębiorstwo z Wenezueli miało czas do piątku, by uregulować wszystkie zaległości wobec stajni z Enstone, lecz nie dotrzymało tego terminu i zespół postanowił zakończyć współpracę.

Następcą 30-latka w nowo powstałym zespole Renault będzie Kevin Magnussen, z którym umowa została już podpisana. Duńczyk zostanie potwierdzony jako zawodnik francuskiej ekipy 3 lutego podczas konferencji prasowej w Paryżu.

Dzisiaj z największą pokorą informuję Was, że nie znajdę się na starcie tegorocznego sezonu Formuły 1. Dziękuję za wszystkie wiadomości ze wsparciem, a także obawami o moją przyszłość. Jestem bardzo wdzięczny Bogu, mojej rodzinie, sponsorom, przyjaciołom oraz wszystkim fanom, którzy umożliwili mi realizację marzenia o reprezentowaniu Wenezueli na szczycie sportów motorowych. Do zobaczenia wkrótce! - poinformował Pastor Maldonado za pośrednictwem Twittera.

Wenezuelczyk spędził w Formule 1 pięć sezonów, reprezentując w tym czasie zespoły Williams oraz Lotus, który w grudniu został przejęty przez Renault. Podczas 96 startów Maldonado zdobył 76 punktów, jedno pole position, a także zwyciężył w Grand Prix Hiszpanii 2012.

KOMENTARZE

27
villy
06.02.2016 11:29
@marios76 Nigdy nie byłem fanem jego stylu jazdy :-)
marios76
03.02.2016 07:51
@villy To chyba śledzimy F1 podobnie;) Jak już wspomniałeś o Adelaidzie, to przypomniał mi się jeden crashtor, któremu większość wszystko wybaczala i każdy był winny tylko nie on: Michael Schumacher
villy
02.02.2016 11:00
@marios76 Jak długo?? Bardzo długo. Na tyle, że jeszcze pamiętam wyścigi na Adelajdzie. I wiem, że byli lepsi, choć w formule 1 ciężko podać konkretną liczbę, ale na pewno było wielu lepszych.
marios76
02.02.2016 09:12
@rno2 Taka prawda- gdyby nie kryzys i problemy PDVSA , to Renault by w życiu tej umowy nie rozwiązało! Po pierwsze kupa forsy do przodu w przejściowym sezonie, kierowca może nie z najwyższej półki, ale na pewno waleczny i coś mógł pokazać, i jakieś zgranie w zespole już było, zwłaszcza jak się Grosjean na nich wypiął- można było liczyć na jego lojalność. W moim odczuciu, trochę szkoda. @Yurek Gene: Facet w dwóch sezonach w Minardi z silnikami Ford i Fondmetal DZIEWIĘCIOKROTNIE meldował się na mecie na pozycjach 6-10, a więc w dzisiejszych punktach ;) Szacun :) (podparłem się statystyką) @szajse Byłem w opozycji ;) Co poradzisz? Czasem czytam to forum i podziwiam ilu emeytowanych właścicieli zespołów się tu wypowiada... @villy Byli lepsi;) Nie wiem jak długo oglądasz F1, ale uwierz... byli lepsi:) Ironią jest, że nawet sukcesy osiągali większe niż Pasto, ale to już inne bajki...
villy
02.02.2016 08:55
Do Maldonado przypięto etykietkę crash-pay-drivera. Oczywiście sam sobie winien, bo przez 2 albo 3 sezony narobił sporo kraks+ falstart na Spa. Ale w pewnym momencie zrobiło się, to niesmaczne, jak np. Borowczyk nim pokazano powtórkę, to już zwalał na niego winę. W tym sezonie np. Button 2 razy w niego wjechał, wypadki w Australii i w na Silverstone nie były z jego winy. Bardzo wolno dojrzewał do F1. Ale miał też kilka świetnych występów, np. Hiszpania 2012. Nie był ani super kierowcą, ani beznadziejnym. Ja bym go klasyfikował między przeciętnym, a dobrym, tak po środku, bo ani jedno ani drugie mi nie pasuje.
szajse
02.02.2016 08:28
Wypisz wymaluj jak z Kubicą w wrc no nie? Cytując niektóre żałosne posty powyżej: ciągle się rozwalał ale dodawał kolorytu serii, czasem coś wygrał (ale przecież fuksem bo to miernota) a jak się petrokasa skończyła to d... blada. Powodzenia w innych seriach! Gdzieś miejsce się znajdzie dla tego miszcza, buhahahaaaa... Napijmy się szampana! Itd. itp. że aż żal to czytać takie to niskie.
Yurek
02.02.2016 08:37
[quote="THC-303"]Rosseta, Gene czy Lavaggiego jakoś kibice przeżyli bez wielkich problemów[/quote] Gene zdobył punkt w Minardi. Wypraszam sobie! Poza tym uważam, że gdyby był totalnym beztalenciem, nie wygrałby wyścigu. Beztalencia nie wygrywają. W tym roku na tle Grosjeana było nieźle. Ale została do niego przypięta łatka, której nigdy by się już nie pozbył. W zasadzie to trochę szkoda, była to barwna postać, a w Lotusie trochę się uciszył.
THC-303
02.02.2016 08:31
[quote="Simi"]Wiem, że to niepopularne go wspierać[/quote] A ja wiem (zostało to udowodnione), że około 85% ludzi woli powtarzać to co usłyszą czy przeczytają niż samemu sobie wyrobić opinię na jakiś temat ;) . Większość nie zawsze ma rację i niepopularność bywa objawem pożądanym. Fanem talentu Maldonado nigdy nie byłem i nie uważam go za dobrego kierowcę, ale co do "złego pijaru" to się akurat zgadzam. Konstruktywnej krytyki (bo moim zdaniem Maldonado za całokształt twórczości w F1 należy się krytyka) naliczyłem tu może ze 3 posty pośród "juhu", "jupi" i "hura". Na f1.wm, pomyśl sobie co się musi dziać na jakimś onecie ;). A już sugestia, że "trzymanie" Maldonado szkodzi wizerunkowi F1 jest całkowicie nie na miejscu. Bo owszem, może faktycznie w jakimś tam stopniu szkodzi, ale gdyby wszystko inne grało nie stanowiłoby to najmniejszego problemu. Rosseta, Gene czy Lavaggiego jakoś kibice przeżyli bez wielkich problemów. Ja F1 przestałem oglądać regularnie dopiero od wejścia V6 turbo i pokracznych bolidów w 2014. Natomiast w 100% popieram ROOKa co do finansowania kierowców z budżetu państwa.
Kamikadze2000
01.02.2016 11:53
Lubię gościa, więc szkoda, że być może już do F1 nie wróci. Mam nadzieje jeszcze go zobaczyć. Ale dobrze, że Kevin dostał szansę. :)) Mam nadzieje, że udźwignie rolę lidera Renówki. :))
Simi
01.02.2016 10:19
A mi jest go szkoda. Wiem, że to niepopularne go wspierać, ale ja wciąż wierzę, że mógłby się przełamać. Zgoda, nie jest super młody, ma doświadczenie, więc teoretycznie wszystkie elementy układanki powinny być na swoim miejscu, ale jakoś czułem do niego pewien sentyment. Bo myślę, że miał po prostu spory problem z pokazaniem talentu. Którego mu nie brakuje. A co gorsza, kilkoma głupimi błędami zrobił sobie "zły pijar" i potem nawet gdy to ktoś w niego wjechał, zawsze obrywało się Pastorowi. Wszyscy mówili "Maldonado jak zawsze się rozbija" i po prostu pewna opinia się ucierała. Nie mówię, że jest ona całkiem niesprawiedliwa, ale momentami przesadzano. Cóż, powodzenia Pastor, liczę, że jeszcze zdoła gdzieś się ścigać z sukcesami.
iceneon
01.02.2016 09:49
F1 straciła wspaniałego kierowcę, który mógł zostać mistrzem w topowym zespole. Zawsze opanowany w swojej jeździe. Będzie mi brakować jego niezwykle inteligentnych i wyważonych wypowiedzi. Szok i niedowierzanie :( No dobra. Żartowałem. Juhuuuu !!!
deeze
01.02.2016 08:53
Korki szampanów wystrzeliły!!!! A nie.... to koniec zabawy w Formule 1, już tylko procesja została ;)
Kojag
01.02.2016 07:55
Przecież to jasne - oni mają wciąż ważną umowę z Kubicą i to on zastąpi Maldonado.
macieiii
01.02.2016 07:53
Dobrze ze F1 w jakims stopniu nam sie sama uzdrawia.
rno2
01.02.2016 07:19
@Aeromis Renault przejęło Lotusa wraz z umowami. Po prostu Wenezuelczycy nie dotrzymali warunków umowy, w związku z czym Renault ją zerwało.
ROOK
01.02.2016 06:45
[color=white].[/color] I tak właśnie wygląda postulowane przez niektórych fanów F1 (na szczęście b.rzadko na f1wm) „państwowe wspieranie” krajowych zawodników pieniędzmi podatników — „przepalone” jakieś pół miliarda złotych, żeby… jeden facet mógł sobie pojeździć! A gdy tylko kasa się kończy — żadnych sentymentów: od razu kopa na drogę… [color=white].[/color] Ciekawe swoją drogą, czy Lotus już wcześniej nie czuł pisma nosem — przecież gdyby się nie sprzedali, to teraz finansowo byliby już całkiem do tyłu! [quote="Ambrozya"]stracił miejsce w ekipie nie ze swojej (po części) winy.[/quote] [color=white].[/color] W bardzo niewielkiej części z nieswojej winy — zgodził się jeździć za cudze pieniądze, więc sam się zgodził również na konsekwencje, gdy pieniądze się kończą… [quote="Protonek"]Dodawał kolorytu Formule 1, mimo wszystko.[/quote] [color=white].[/color] Myślałem o tym. I doszedłem do wniosku, że wolę koloryt sprawdzania najbardziej zasługujących na to debiutantów, niż cyrk za pieniądze co nieco ośmieszający samą F1. :)
Adam2iak
01.02.2016 05:39
Bez przesady, myślę że miejsce w Formule E zawsze się dla Pastora znajdzie ;)
Protonek
01.02.2016 05:33
@enstone Mam nadzieję, że Kevin pokaże na co go stać, chociaż bardziej bym liczył jak już coś w sezonie 2017. McLaren ma Vandoorna w zasięgu zatem, tą decyzję o usunięciu Magnussena podjęli w pełni świadomie, ale rok temu szkoda bardzo mi było Duńczyka, jak się później okazało Button mógł zrobić sobie emeryturę, bo w jeździe słabym bolidem z silnikiem Hondy miał już doświadczenie :D
enstone
01.02.2016 05:30
Skończyły się petrodolary, skończył się fotel w zespole, Maldonado nawet nie pokazał, że warto na niego stawiać, to zwycięstwo w Hiszpanii nijak się ma do całej kariery. Mam nadzieje, że młody Magnussen pokaże teraz jakiego kierowcę stracił McLaren.
Aeromis
01.02.2016 05:10
A tak co niektórzy byli pewni że Renault przejmie Lotusa wraz z umowami i je utrzyma w 2016, no bo przecież nie może być inaczej. :) Na szczęście stało się inaczej. Maldonado to kierowca który nie dojrzał pomimo aż tylu lat w F1. Kozaczył jak drapacz chmur a jest tylko domkiem z kart. Trzymanie takich paydriverów uwłacza i tak poszarpanej marce jaką jest F1. Jedyną jego dobrą stroną było.. a zaraz, nie miał takiej, był powolny, kapryśny w wyścigach i roztrzepany. Potrafił czasem zaliczyć dobry wynik w wyścigu. Czasem. Po 5 latach kariery w F1. Powodzenia, ale w innych seriach, oby ten koszmar nie powrócił.
Protonek
01.02.2016 05:09
Dodawał kolorytu Formule 1, mimo wszystko. Natomiast Kevinowi zostaną wynagrodzone krzywdy, które spotkały go w McLarenie, rozprawiono się z nim tam nie za fajnie.
MartiniRacing
01.02.2016 04:55
Mały żal jest. No Cóż był szybki ale za dużo się rozbijał. Myśle że powinien wspólpracować z jakims byłym kierowca F1 albo z psychologiem sportowym. Witamy z powrotem Kevin. Dobry kierowca, zrobił aby na mnie wrażenie aby w jednym wyścigu w debiucie. Raczej z Palmerem nie zdołają wielu ugrać z tegorocznym bolidem. W tym roku Red Bull z silnikiem TAG (Renault) i Renault będą dołować.
michal132
01.02.2016 04:40
Hura tyle w temacie
Gszegosz
01.02.2016 04:26
Pomijając całkowicie aspekt finansowy, kto zechce zatrudnić kierowcę z taką reputacją? Ten gość nie potrafi jeździć po zwykłych torach, strach pomyśleć co mógłby odwalić w takim Indy500.
Ambrozya
01.02.2016 04:20
Z jednej strony mi go szkoda, bo stracił miejsce w ekipie nie ze swojej (po części) winy. Sezon tuż - tuż, a tu klops w postaci "Sorry, Pastor, nie jedziesz". Z drugiej strony lajf is brutal...
Mahilda111
01.02.2016 04:17
@Carolius PDVSA jest całkowicie spłukane, więc raczej nieprędko go gdzieś zobaczymy, no chyba, że załapie się w jakiejś serii jako fabryczny kierowca, ale na tym etapie przygotowań może to być niemożliwe ;)
Carolius
01.02.2016 04:13
Pewnie pojawi się w jakiejś innej serii wyścigowej. Stawiałbym na Amerykę i IndyCar, to popularny kierunek dla kierowców z Ameryki Południowej.