Podsumowanie kwalifikacji do wyścigu o Grand Prix Francji

20.07.0200:00
Marek Roczniak
3672wyświetlenia
Kierowca z zespołu Williams - Juan Pablo Montoya podczas sesji kwalifikacyjnej do Grand Prix Francji kolejny raz w tym sezonie zdołał pokonać kierowców Ferrari w walce o pole position. Walka ta miała jednak tym razem wyjątkowo emocjonujący przebieg, co po części spowodowane było problemami Michaela Schumachera z ukończeniem dwóch okrążeń pomiarowych bez ścinania zakrętów, ale główną atrakcją był oczywiście pojedynek czterokrotnego mistrza świata z Kolumbijczykiem. W pierwszej połowie sesji głównym rywalem Montoi był drugi kierowca Ferrari - Rubens Barrichello, ponieważ Schumacher na swoim pierwszym okrążeniu pomiarowym popełnił błąd na ostatniej szykanie i musiał ściąć zakręt prowadzący na prostą startową. Okrążenie to oczywiście nie zostało uznane przez sędziów i dopiero podczas drugiej wizyty na torze Magny-Cours Niemiec ukończył okrążenie pomiarowe, dzięki któremu znalazł się tymczasowo w posiadaniu pole position. Po ukończeniu trzeciego okrążenia pomiarowego Montoya ponownie znalazł się na czele, natomiast kierowca Ferrari ściął tym razem szykanę znajdującą się mniej więcej w połowie toru i trzeciego okrążenia sędziowie również mu nie uznali. Decydujące okazały się ostatnie i zarazem najlepsze okrążenia pomiarowe obydwu kierowców, ukończone w końcówce 60-minutowej sesji kwalifikacyjnej. Starszy z braci Schumacherów został ostatecznie pokonany przez Montoyę zaledwie o 0.023 sekundy, ale mimo to był w miarę usatysfakcjonowany z uzyskanego rezultatu.

Z trzeciej pozycji do jutrzejszego wyścigu wystartuje Barrichello, natomiast czwarty czas dnia uzyskał Kimi Raikkonen, który nie tylko pokonał bardziej doświadczonego partnera z zespołu McLaren - Davida Coultharda, ale również drugiego kierowcę z zespołu Williams - Ralfa Schumachera. Jest to jak dotąd najwyższa pozycja startowa wywalczona przez Fina nie tylko w tym sezonie, ale i w całej jego karierze. Szansę na pokonanie Coultharda miał jeszcze Jenson Button, jednak Brytyjczyk ostatecznie musiał zadowolić się siódmą pozycją startową. Wraz z Buttonem z czwartej linii do jutrzejszego wyścigu wystartuje drugi kierowca Renault - Jarno Trulli, który od Montoi był już wolniejszy o ponad sekundę.

Eddie Irvine podczas sesji kwalifikacyjnej do Grand Prix Francji uzyskał najwyższą pozycję startową w tym sezonie - dziewiątą. Zmodyfikowane pod względem aerodynamicznym bolidy stajni Jaguar na torze Magny-Cours spisały się znacznie lepiej niż na torze Silverstone, chociaż nie bez znaczenia jest również fakt, iż opony Michelin, z których korzysta ten zespół, są lepiej przystosowane do francuskiego toru od konkurencyjnych opon Bridgestone. Niestety partner Irlandczyka - Pedro de la Rosa miał podczas tej sesji różnego rodzaju problemy techniczne, który uniemożliwiły mu pełne wykorzystanie potencjału bolidu R3B wyposażonego w silnik Cosworth CR-4 i w efekcie Hiszpan wywalczył dopiero 15 pozycję startową.

Pierwszą dziesiątkę zamknął najszybszy kierowca na oponach Bridgestone nie będący reprezentantem zespołu Ferrari, choć korzystający z zeszłorocznych jednostek napędowych Ferrari - Nick Heidfeld. Niewiele wolniejszy od Niemca był również drugi kierowca z zespołu Sauber - Felipe Massa, który do jutrzejszego wyścigu wystartuje z 12 pozycji. Z kolei na 11 i 13 pozycji do Grand Prix Francji zakwalifikowali się kierowcy z zespołu British American Racing - Olivier Panis oraz Jacques Villeneuve. Obaj kierowcy byli w miarę zadowoleni z wywalczonych pozycji startowych i w jutrzejszym wyścigu będą z pewnością liczyli na powtórzenie bardzo dobrego rezultatu sprzed dwóch tygodni, chociaż w tym przypadku będzie to z pewnością trudniejsze.

Takuma Sato zakwalifikował się na 14 pozycji. Japończyk był jedynym reprezentantem zespołu Jordan podczas dzisiejszej sesji kwalifikacyjnej, ponieważ Giancarlo Fisichella podczas porannych treningów miał groźnie wyglądający wypadek. Włoch na szczęście nie doznał w tym wypadku żadnych obrażeń, jednak za radą głównego lekarza zajmującego się kierowcami Formuły Jeden - prof. Sida Watkinsa postanowił zrezygnować nie tylko z udziału w sesji kwalifikacyjnej, ale również i w samym wyścigu. Z 16 i 17 pozycji do Grand Prix Francji wystartują kierowcy Toyoty - Mika Salo oraz Allan McNish. Obaj kierowcy narzekali głównie na zbyt małą przyczepność toru Magny-Cours i wspólnie stwierdzili, że w tej sytuacji więcej nie dało się już specjalnie wycisnąć z bolidów TF102.

Z ostatnich pozycji wyścig o Grand Prix Francji rozpoczną najprawdopodobniej kierowcy z zespołu Minardi - Mark Webber oraz Alex Yoong. Tymczasem kierowcy z zespołu Arrows wzięli co prawda udział w dzisiejszej sesji kwalifikacyjnej, jednak celowo nie zmieścili się w 107% czasu pole position i dlatego nie wezmą udziału w jutrzejszym wyścigu. W ten sposób zespół ten uniknie przynajmniej wysokiej kary pieniężnej, która grozi za nie stawienie się na sesję kwalifikacyjną, natomiast ze względu na toczący się obecnie proces z byłymi udziałowcami tej stajni najlepszym wyjściem jest obecnie maksymalne ograniczenie aktywnej działalności, która mogłaby tylko zaognić spór. Najciekawsze jest jednak to, że Heinz-Harald Frentzen będzie miał szansę na wzięcie udziału w jutrzejszym wyścigu, jeśli tylko wszystkie zespoły zgodzą się, aby Niemiec zastąpił niedysponowanego Fisichellę w zespole Jordan.