Horner: Hamilton powinien przeprosić Albona

"Są takie dni, gdy ten sport bywa nad wyraz brutalny. Dzisiaj tego doświadczyliśmy".
05.07.2018:11
Nataniel Piórkowski
1772wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Red Bull Racing - Christian Horner uważa, że Lewis Hamilton powinien przeprosić Alexa Albona za kolizję, do której doszło pod koniec wyścigu o GP Austrii.

Albon zaznaczył, że dzięki miękkim oponom stał przed szansą powalczenia o zwycięstwo w rywalizacji na Red Bull Ringu. Stracił jednak szansę na dobry wynik, po tym jak pomiędzy nim a jadącym na drugim miejscu Hamiltonem doszło do kolizji w czwartym zakręcie.

Brytyjczyk został ukarany doliczeniem 5 sekund do czasu wyścigu, przez co w końcowej tabeli spadł na czwarte miejsce. Ostatecznie Albon został sklasyfikowany na dwunastym miejscu.

Są takie dni, gdy ten sport bywa nad wyraz brutalny. Wygląda na to, że dzisiaj doświadczyliśmy tego na własnej skórze. Alex jechał dobry wyścig. Zasługiwał na mocny finisz. Pięciosekundowa kara nałożona na Lewisa nic nie zmieniła w jego sytuacji - powiedział Horner w wywiadzie udzielonym Sky F1.

Alex mógł wygrać ten wyścig, tym bardziej że podjęliśmy właściwą decyzję taktyczną, wypuszczając go z pit stopu na miękkich oponach. Miał bardzo mocną pozycję. Jeśli dwa razy w trzech ostatnich wyścigach przytrafia się mu ten sam pech, to można zacząć myśleć, że chyba coś jest na rzeczy.

Na starcie wyścigu mogło dojść do podobnego incydentu - Alex zacieśniał tor jazdy, ale zostawił wystarczająco dużo miejsca. Można powiedzieć, że powinien wykazać się większą cierpliwością. Alex wykonał jednak swoją pracę, był przed Lewisem. Nie było tak, że dopiero wjeżdżał w zakręt.

Musieliśmy użyć przewagi, jaką dawała miękka mieszanka i poprawić osiągi w zakrętach. Alex to wykorzystał. Wygląda na to, że Lewis błędnie ocenił sytuację. Byłoby teraz dobrze, gdyby za to przeprosił.

Zapytany o to, czy Red Bull może wyciągnąć jakieś pozytywy z pierwszego Grand Prix sezonu, Horner wypalił: Chyba tylko to, że ten weekend już się skończył. Opuszczamy to z zerowym dorobkiem punktowym. Max mógł wykorzystać pośrednią mieszankę, na której rozpoczął wyścig i miał szansę na bardzo udane popołudnie. Alex także nie dowiózł do mety żadnych punktów, co przy tak krótkim sezonie jest dość brutalnym rozstrzygnięciem.

Pozytywne jest to, że byliśmy w stanie złożyć konkurencyjny wyścig. Mamy jednak możliwości, aby poprawić tempo przed kolejnym weekendem.