Bottas: Bałem się, że nie dojedziemy do mety

Zwycięzca GP Austrii przyznaje jednak, że nie mógł wymarzyć sobie lepszego startu sezonu.
05.07.2018:43
Nataniel Piórkowski
1101wyświetlenia
Embed from Getty Images

Valtteri Bottas potwierdził, iż obawiał się, że nie ukończy wyścigu o Grand Prix Austrii.

Fin przewodził stawce przez komplet 71 okrążeń. Przez długi czas musiał jednak wyjątkowo troszczyć się o swój bolid, po tym jak główny strateg Mercedesa - James Vowles poinformował go o krytycznym problemie z czujnikiem skrzyni biegów. Podobny komunikat usłyszał także Lewis Hamilton. Od tej pory kierowcy Srebrnych Strzał nie mogli już maksymalnie wykorzystywać krawężników Red Bull Ringu.

Musieliśmy zarządzać bolidem. Tak naprawdę nie mogłem najeżdżać na krawężniki. W pewnym momencie martwiłem się trochę, czy wszystko skończy się dla nas dobrze - tłumaczył Bottas.

Cieszę się, że udało nam się dojechać do mety z dwoma bolidami. Patrząc na tabelę konstruktorów zajmujemy w niej pierwsze miejsce, więc jest to dla nas bardzo udany początek sezonu.

W pewnym momencie Bottas znalazł się pod silną presją zespołowego kolegi. Prawdę mówiąc czułem presję przez cały wyścig. Było wiele momentów, w których Lewis mógł awansować na prowadzenie, gdybym popełnił nawet niewielki błąd. Był dzisiaj bardzo szybki. Udało mi się jednak utrzymać na torze i kontrolować rywalizację z mojej perspektywy.

Nie można wyobrazić sobie lepszej inauguracji sezonu - podsumował lider klasyfikacji generalnej.