AMuS: Haas odpali silnik dopiero podczas testów w Bahrajnie

Zespół potwierdza także, że nie wprowadził zimą żadnych istotnych zmian do swojej konstrukcji.
01.02.2117:07
Nataniel Piórkowski
1152wyświetlenia


Haas nie będzie w stanie odpalić silnika w nowym bolidzie aż do czasu zimowych testów w Bahrajnie.

Amerykański team pracuje nad budową tegorocznej konstrukcji w bazie w Banbury w Wielkiej Brytanii.

Jak donosi Auto Motor und Sport, ze względu na restrykcje związane z trwającą pandemią COVID-19 technicy Ferrari nie są w stanie przybyć do fabryki amerykańskiego zespołu w celu przeprowadzenia procesu pierwszego odpalenia silnika.

Części nowego bolidu są prawie gotowe. Montaż rozpocznie się w pierwszym tygodniu lutego. VF-21 powinien stać na własnych kołach w połowie lutego - nie atrapa, ale gotowy bolid z silnikiem i skrzynią biegów - czytamy w magazynie.

Nowy silnik będzie jednak milczał. Jednostka może trafić do Wielkiej Brytanii, ale technicy, którzy muszą ją uruchomić już nie. W obecnym stanie rzeczy najwcześniejszym możliwym terminem ożywienia silnika są testy w Bahrajnie.

Co więcej Haas nie zdecydował się na wprowadzenie poważnych zmian w projekcie bolidu przed sezonem 2021, postanawiając w pełni skoncentrować się na przygotowaniach do rewolucyjnej kampanii w 2022 roku. W efekcie stajnia nie skorzystała z tokenów rozwojowych.

Szef ekipy - Guenther Steiner, wyjaśnia: Mogliśmy zbudować nowy nos, ale było na to zbyt późno. Program w tunelu aerodynamicznym stał w miejscu zbyt długo, byśmy mogli ukończyć prace nad nowym nosem przed wymaganym terminem, a więc końcem września. Może się jednak okazać, że będziemy musieli poprawić nasz bolid na sezon 2021, jeśli podczas testów okaże się, iż popełniliśmy błąd. Traktujemy to jako plan B.

W rzeczywistości nie chcemy wykorzystywać żadnych godzin w tunelu aerodynamicznym na prace nad tegorocznym bolidem. Mamy nadzieję, że układ górnej części środka stawki będzie nadal bardzo wyrównany a zespoły z tego poziomu będą zaangażowane w rozwój obecnych bolidów, ograniczając przy tym czas na prace nad przyszłorocznymi modelami.

Steiner dodał również, że sam utknął w Stanach Zjednoczonych i nie chce obecnie wracać do Wielkiej Brytanii. Gdybym chciał to zrobić, to najpierw musiałbym spędzić dwa tygodnie w kwarantannie. Jedyny wyjątek uczyniono dla zawodowych sportowców.

W pierwszym tygodniu lutego na przymiarkę fotela pojawi się w fabryce Mick Schumacher. Kilka dni później później w podobnym celu do Banbury przybędzie Nikita Mazepin.