Mazepin: Jestem bardzo zły na siebie

"Dzisiejszy dzień jest dla mnie jednym z największych upadków".
28.03.2119:18
Nataniel Piórkowski
1263wyświetlenia
Embed from Getty Images

Nikita Mazepin nie ukrywa, że jest zawiedziony swym występem w Grand Prix Bahrajnu i przeprasza Haasa za błąd, przez który zakończył swój udział w wyścigu już w trzecim zakręcie.

Kierowca amerykańskiej ekipy obrócił swój bolid na wyjściu z T3 i sunąc po poboczu uderzył w bariery po lewej stronie toru. Powtórki telewizyjne wykazały, że Rosjanin nie padł ofiarą kontaktu z żadnym z konkurencyjnych bolidów.

Składając pierwsze wyjaśnienia przez radio Mazepin stwierdził: Najechałem na tarkę, starałem się uniknąć Micka [Schumachera] i obróciłem bolid.

Wyjaśnienie jest bardzo proste. Popełniłem błąd - przyznał już później w rozmowie z dziennikarzami. Opony nie miały temperatury, najechałem na krawężnik, dodałem zbyt dużo gazu i straciłem kontrolę nad kierownicą. To był w stu procentach mój błąd.

Bardzo przepraszam zespół, bo zasługiwali na znacznie więcej. Jestem bardzo zły na siebie i z całego serca przepraszam całą moją ekipę - podkreślał.

Kraksa w trzecim zakręcie zakończyła ciężki weekend Mazepina, który w trakcie sobotnich kwalifikacji dwukrotnie tracił kontrolę nad bolidem. Pomimo wymagającego startu kariery w F1 Rosjanin przekonuje, że wyciągnął wiele cennych lekcji z ostatnich problemów.

Oczywiście zawsze są też pozytywne aspekty. Nie spędziłem ma torze zbyt wiele czasu. Cały czas się uczę. Z biegiem czasu zyskujesz doświadczenie, uczysz się. Przechodzisz jednak przez różne wzloty i upadki. Dzisiejszy dzień jest dla mnie jednym z największych upadków.