Perez: Byłem bliski decyzji o opuszczeniu samochodu

Red Bull prowadzony przez Meksykanina wyłączył się na okrążeniu rozgrzewkowym.
29.03.2110:29
Mateusz Szymkiewicz
2071wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sergio Perez przyznał, że był bardzo bliski decyzji o opuszczeniu bolidu Red Bulla, który zatrzymał się na okrążeniu rozgrzewkowym przed Grand Prix Bahrajnu.

Jednostka napędowa w bolidzie Meksykanina odmówiła posłuszeństwa kilkaset metrów przed prostą startową, co wymusiło na dyrekcji wyścigu organizację kolejnego przejazdu formującego. W tym czasie Perez zdołał zresetować RB16B, dzięki czemu zjechał do alei serwisowej i przystąpił do rywalizacji.

Kiedy byłem w środku zakrętu wszystko się wyłączyło - powiedział Sergio Perez. Miałem już wyskoczyć z samochodu, kiedy nagle zacząłem słyszeć Jonathana [Wheatley'a - dyrektora sportowego Red Bulla]. Udało mi się uruchomić samochód i wróciłem do jazdy. Nie było to jednak proste zadanie. Nie miałem komunikacji radiowej. Nie słyszałem inżynierów do momentu, kiedy wróciłem do akcji. Później wszystko potoczyło się dobrze.

Ostatecznie Meksykanin przebił się w wyścigu na piąte miejsce, a kibice docenili jego postawę wybierając go na kierowcę dnia. Po prostu byłem zadowolony, że udało nam się pokonać tyle kilometrów. Wczoraj straciłem Q3, co spowolniło nasze postępy, które są dostrzegalne. Szkoda, że w sobotę nie wycisnąłem maksimum, ale sprawy zaczynają układać się krok po kroku. Fakt, że moje tempo wyścigowe jest tak mocne, był bardzo pozytywny. Mam jeszcze wiele rzeczy do wypracowania. W tej chwili wszystko jeszcze składam w całość. Będziemy mocni, ale dokładając solidną jazdę nasze tempo będzie właściwe. Wtedy wszystko powinno układać się całkiem nieźle - zakończył 31-latek.