Aston Martin rozważa dalsze losy apelacji po decyzji sędziów

Zespół nie kryje, iż jest rozczarowany stanowiskiem FIA w sprawie dyskwalifikacji Vettela.
09.08.2121:59
Nataniel Piórkowski
1261wyświetlenia


Aston Martin rozważa skorzystanie z dostępnych możliwości po tym, jak sędziowie odrzucili wniosek o rewizję decyzji o dyskwalifikacji Sebastiana Vettela z GP Węgier.

Po wyścigu w Budapeszcie z bolidu Vettela nie udało się pobrać wymaganej regulaminem litrowej próbki paliwa. W baku AMR21 czterokrotnego mistrza świata znajdowało się jedynie 300 mililitrów benzyny.

Brytyjska ekipa była pewna, iż miało to związek z awarią pompy paliwa - w materiale prasowym team podkreślał, że według pomiarów w układach konstrukcji wciąż powinno znajdować się 1,44l benzyny. Akcentował również, że poprzez całe zdarzenie nie zyskał żadnej przewagi w osiągach nad rywalami.

W poniedziałek zespół sędziów sportowych oddalił wniosek Astona Martina. W odpowiedzi stajnia wydała oświadczenie, w którym poinformowała o tym, iż rozważa swoją sytuację w kontekście zainicjowanego już postępowania apelacyjnego.

Szef zespołu - Otmar Szafnauer, zakomunikował: Sebastian pojechał znakomity wyścig na Węgrzech i jesteśmy usatysfakcjonowani tym, iż mogliśmy zaprezentować nowe istotne dowody, które odkryliśmy po wyścigu. Uważaliśmy, że przedstawione przez nas materiały miały ważne znaczenie dla sprawy i zademonstrowały FIA, iż sędziowie powinni przywrócić wyniki sprzed dyskwalifikacji.

Niestety, FIA przyjęła inne stanowisko i pomimo tego, że dokładność naszych nowych dowodów nie została zakwestionowana, to dyskwalifikacja Sebastiana jest podtrzymana na podstawie stwierdzenia, iż nowe dowody nie zostały uznane za istotne. To rozczarowujące, jednakże teraz rozważamy nasze stanowisko w odniesieniu do pełnego procesu apelacyjnego - dodał Amerykanin.