Domenicali: Nic nie wskazywało na tak silne opady

Dyrektor F1 tłumaczy brak decyzji o przesunięciu startu wyścigu na wcześniejszą godzinę
31.08.2119:31
Michał Bielicki
432wyświetlenia
Embed from Getty Images

Stefano Domenicali, obecny dyrektor F1, uważa, że podjęcie decyzji o wcześniejszym starcie GP Belgii było niemożliwe, ponieważ aż tak mocne opady deszczu w niedzielę nie były wcześniej przewidziane przez prognozy pogody.

Wcześniej tego samego dnia warunki na Spa były lepsze, dzięki czemu mogły odbyć się wyścigi F3 oraz Porsche Supercup. Jednak po tym jak w pewnym momencie deszcz przestał padać i ponownie zaczął, nie zniknął już od pory lunchu ani na chwilę, prowadząc do opóźnienia startu wyścigu F1 zaplanowanego na godzinę 15.

Jednym z często powtarzających się zarzutów kierowanych do dyrekcji wyścigu jest brak podjęcia decyzji o wcześniejszym wystartowaniu Grand Prix, kiedy warunki nie były jeszcze aż takie złe.

Ja nie mogę tego kontrolować - oznajmił Domenicali. Takie decyzje jak zmiana godziny startu są w rękach sędziów. Na podstawie informacji, które posiadaliśmy, spodziewaliśmy się normalnych opadów deszczu. Nie było żadnego ostrzeżenia, że będzie aż tak źle. W innym przypadku sędziowie na pewno podjęliby jakąś decyzję.

Zadecydowali dziś o zatrzymaniu czasu przeznaczonego na zawody, żeby spróbować mieć szansę na znalezienie warunków do ścigania. Można powiedzieć, że w takich warunkach to po prostu rzut monetą. Ulewy mogły pojawić się już od 11. To są rzeczy, których naprawdę do końca nie przewidzisz.