Raikkonen: Nie czuję nic wyjątkowego zbliżając się do końca kariery

Fin dodał, że nie może zagwarantować, iż będzie śledził F1 w sezonie 2022.
03.12.2110:14
Mateusz Szymkiewicz
669wyświetlenia
Embed from Getty Images

Kimi Raikkonen przyznał, że nie towarzyszą mu wyjątkowe emocje na finiszu kariery w Formule 1.

Fin podczas przyszłotygodniowego Grand Prix Abu Zabi zaliczy ostatni start, śrubując rekord największej liczby występów. 42-latek został już pożegnany przez Alfę Romeo podczas specjalnego wydarzenia w Hinwil, gdzie stawiał pierwsze kroki w Formule 1 w 2001 roku jako kierowca Saubera.

Nie wiem dlaczego miałbym czuć wyjątkowe emocje - powiedział Kimi Raikkonen na torze Dżudda. Nie mogę doczekać się momentu, w którym zakończę karierę. Jestem szczęśliwy, że wkrótce będzie koniec. Nie jestem smutny lub coś w tym stylu. Mam do tego normalne podejście. W ostatnim wyścigu spróbujemy pokazać się z najlepszej strony. Teraz czeka nas nowy tor, więc zobaczymy co się wydarzy. Będzie jak zawsze. Mam nadzieję, że wywalczymy solidne wyniki i zakończymy cały proces usatysfakcjonowani.

Mistrz świata z sezonu 2007 zostanie szczególnie zapamiętany z wyjątkowego charakteru oraz podejścia do rywalizacji w Formule 1. Fin zapytany, czy zdołał już zapoznać się z nowym torem w Arabii Saudyjskiej, odpowiedział: Nie zamierzam wychodzić na tor nawet podczas ostatniego wyścigu. Jeżeli zahamujesz wcześniej o 50 lub 100 metrów, w zależności od tempa, najpewniej będziesz blisko prawidłowej linii w zakręcie. Tak długo jak widzisz gdzie prowadzi łuk, jest dobrze.

Raikkonen dodał, że nie może również obiecać, iż będzie śledził Formułę 1 w sezonie 2022. Nie wiem czy będę oglądał wyścigi, ale na pewno nie będę nastawiał budzika, by nie przegapić startu. Obejrzę jednak kilka eliminacji.