Krack: Aston musi przekonać Vettela do przedłużenia kontraktu

49-latek jest uradowany możliwością ponownego nawiązania współpracy z Niemcem.
06.03.2218:14
Maciej Wróbel
754wyświetlenia
Embed from Getty Images

Nowy szef zespołu Aston Martin, Mike Krack, uważa, że to zespół musi swoją konkurencyjnością przekonać Sebastiana Vettela do podpisania nowej umowy.

Przejmujący schedę po Otmarze Szafnauerze Krack został ogłoszony nowym szefem stajni z Silverstone w styczniu, jednak pracę dla Astona Luksemburczyk zaczął dopiero w ubiegłym tygodniu, kiedy to zakończył się okres wypowiedzenia jego umowy z BMW Motorsport.

Mike Krack w Astonie spotka się po latach z Sebastianem Vettelem, z którym miał okazję współpracować w BMW Sauber, gdzie Niemiec stawiał swoje pierwsze kroki w F1 jako kierowca testowy i rezerwowy. Obecna umowa czterokrotnego mistrza świata z Astonem Martinem obowiązuje jednak tylko do końca sezonu 2022.

Zdaniem Kracka, to na zespole spoczywa presja związana z przekonaniem Vettela do kontynuowania współpracy. To jasne, że taki facet jak Sebastian, który jest czterokrotnym mistrzem świata, nie chce finiszować na piętnastym, dwunastym, czy nawet ósmym miejscu - powiedział szef Astona.

To oczywiste. Naszym zadaniem jest dostarczenie konkurencyjnego samochodu, albo przynajmniej konkurencyjnych struktur, ponieważ uważam Sebastiana za inteligentnego gościa. Nie będzie on zatem koncentrował się wyłącznie na tym sezonie, lecz na tym, co się dzieje wokół i na tym, czy dostrzega w tym potencjał.

Jeśli zatem będziemy mu to w stanie zaoferować, to sądzę, że będziemy mieć szansę na zatrzymanie go na dłużej. Szczerze mówiąc, jeszcze z nim nie rozmawiałem na ten temat. To coś, co po prostu będzie musiało nadejść w pewnym momencie. Koniec końców to my musimy dostarczyć odpowiedni pakiet, a wtedy Sebastian pozostanie, a inni kierowcy będą chcieli dołączyć.

Luksemburczyk podkreślił, że Vettel jest bardzo cennym nabytkiem dla jego zespołu. Ujmijmy to w ten sposób, że przede wszystkim Sebastian to bardzo miły gość. Jest jednak w stanie otoczyć się zespołem nie tylko dlatego, że jest miły cały czas, ale dlatego, że okazuje szacunek. Podzielam taką etykę i to bardzo. Jest to też jeden z powodów, dla których, jak sądzę, bardzo dobrze się dogadujemy.

W porównaniu z czasami, kiedy widzieliśmy się poprzednio, jest teraz czterokrotnym mistrzem świata i zebrał mnóstwo doświadczenia. Jest mądrym facetem. To dlatego udaje mu się dobrze wykorzystywać to doświadczenie, a nie dlatego, że powie że w przeszłości osiągnął to czy tamto. On dobrze wie czego potrzebuje, by pojechać szybciej.

Właśnie z tego względu to wspaniałe jest go mieć w zespole, ponieważ może nam pomóc w rozwoju.

Pomimo wcześniejszej znajomości z 34-latkiem, Krack ujawnił, że nie konsultował się z nim przed przyjęciem propozycji pracy w Astonie Martinie z uwagi na poufność rozmów, jakie prowadził z kierownictwem. Nie kontaktowałem się wcześniej z Sebem, ponieważ nie chciałem, by o mojej decyzji zaważyła jedna opinia czy cokolwiek innego.

Muszę również przyznać, że te rozmowy były bardzo, bardzo poufne. Nie możesz rozmawiać z nikim na temat tych rzeczy, kiedy jesteś w trakcie negocjacji. Firmy są bardzo surowe w tej kwestii, co jest słuszne, bo w przeciwnym razie mielibyśmy tu to samo, co dzieje się w piłce nożnej. Często czytamy wszystkie te plotki o tym, że ten człowiek odchodzi, a inni idą tu czy tam.

Pod tym względem po prostu sztywno trzymałem się naszych ustaleń o poufności. Nie wiem, co wydarzyło się w tle pomiędzy Sebem, a zespołem w mojej sprawie. Być może zapytali go o mnie, a może nie. Naprawdę nie mogę tego skomentować. Fakty są takie, że nie rozmawiałem wcześniej z Sebastianem i nie poruszałem tego tematu.

Krack dodał też, że od czasu rozpoczęcia pracy w Silverstone był w stanie odnowić swoją relację z Vettelem. Gdy Sebastian wyjeżdżał w Turcji po raz pierwszy za kierownicą trzeciego auta, byłem jego inżynierem wyścigowym. Oczywiście to w jakiś specjalny sposób nas połączyło. W zeszłym tygodniu zapytałem go, czy pamięta Stambuł. Myślę, że mamy bardzo dobre relacje.

Nie byliśmy zbytnio w kontakcie po tym, jak opuściłem Formułę 1. Gdy jednak spotkaliśmy się ponownie, to zdawało mi się, jakbyśmy widzieli się dopiero wczoraj. Bardzo dobrze było się więc znów zobaczyć. Teraz mamy sobie mnóstwo historii do opowiedzenia, nie tylko o wyścigach, ale również o rodzinie, dzieciach i tak dalej. Dyskusje z nim zawsze jednak sprowadzają się do tego, co było w przeszłości.

Byliśmy bardzo blisko w przeszłości i mam wrażenie, że znów tak jest - zakończył Krack.