Binotto: Mówimy o błędzie kierowcy, a nie o awarii

Włoch nie traci jednak optymizmu: "W Budapeszcie możemy wywalczyć dublet. Czemu nie?".
24.07.2219:56
Nataniel Piórkowski
3921wyświetlenia


Mattia Binotto zdradził, co powiedział Charlesowi Leclercowi po tym, jak ten odpadł z wyścigu o Grand Prix Francji.

Leclerc po raz kolejny w tym sezonie zaprzepaścił doborową okazję pokonania Maxa Verstappena, kończąc swój udział w zawodach na barierach okalających wiraż Beausset

W rozmowie z telewizją Sky Binotto przekonywał, że do feralnego siedemnastego okrążenia Ferrari nie miało większych powodów do niepokoju.

Sądzę, że prezentowaliśmy dobre tempo i skutecznie zarządzaliśmy oponami - podkreślił Włoch.

Jeśli chodzi o ogumienie, to wydaje mi się, że ponownie mieliśmy nieznaczną przewagę nad Red Bullem, bo po piętnastu kółkach Charles nie miał żadnych wyraźnych problemów i zyskiwał mniej więcej trzy dziesiąte względem Maxa.

Red Bull zadecydował o bardzo wczesnym postoju, więc my z całą pewnością wydłużylibyśmy nasz stint.

Binotto potwierdził, że Leclerc stracił panowanie nad bolidem w wyniku błędu. Popełnił drobny błąd. Stało się. Wydaje mi się, że powiedziałem mu, że to nieco utrudni nam życie, ale będzie już tylko lepiej i w przyszłości sukcesy będą miały jeszcze słodszy smak.

W tym przypadku mówimy o zwyczajnym błędzie kierowcy. Komentarz Charlesa na temat pedału przepustnicy był związany z tym, że wrzucił wsteczny i próbował wycofać.

Nie wdając się w szczegóły, poczuł, że silnik nie reaguje na działanie przepustnicy. To jednak nie miało żadnego związku z wcześniejszym incydentem.

Włoch nie traci jednak wiary w swoją ekipę. Wiadomo, że zawsze może być lepiej. Cały czas się uczymy i wyciągamy wnioski. Krok po kroku idziemy naprzód i stajemy się coraz lepsi. Dzisiaj ponownie udowodniliśmy, że mamy najszybszy bolid, bardzo konkurencyjną konstrukcję.

Pora przejść do kolejnego rozdziału. W Budapeszcie możemy wywalczyć dublet. Czemu nie? Musimy skupiać się na kolejnej rundzie.