Piastri: Wycisnąłem maksimum we właściwym momencie
24-latek w czasówce okazał się lepszy od Norrisa, który wcześniej był najszybszy w treningach.
30.08.2518:39
146wyświetlenia
Embed from Getty Images
Oscar Piastri przyznaje, że zdobycie pole position przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Holandii umożliwiło mu wyciągnięcie maksimum osiągów we właściwym momencie.
Australijczyk przez większość weekendu ustępował tempem zespołowemu partnerowi, Lando Norrisowi, który był najszybszy we wszystkich trzech sesjach treningowych, a także w drugim segmencie sobotnich kwalifikacji. To jednak Piastri popisał się najlepszym rezultatem w Q3, wyprzedzając Norrisa o jedynie 0,012 sekundy.
To dla Piastriego piąte pole position w tym sezonie i zarazem piąte w karierze.
Oscar Piastri przyznaje, że zdobycie pole position przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Holandii umożliwiło mu wyciągnięcie maksimum osiągów we właściwym momencie.
Australijczyk przez większość weekendu ustępował tempem zespołowemu partnerowi, Lando Norrisowi, który był najszybszy we wszystkich trzech sesjach treningowych, a także w drugim segmencie sobotnich kwalifikacji. To jednak Piastri popisał się najlepszym rezultatem w Q3, wyprzedzając Norrisa o jedynie 0,012 sekundy.
To dla Piastriego piąte pole position w tym sezonie i zarazem piąte w karierze.
To był podręcznikowy przykład wyciśnięcia maksimum w odpowiednim momencie- powiedział Australijczyk po zakończeniu sesji.
Myślę, że cały weekend czułem się całkiem dobrze, ale w kilku zakrętach po prostu nie byłem w stanie pojechać szybciej. Tak naprawdę nie poprawiłem się w nich, ale znalazłem co nieco gdzie indziej!.
Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku. Oczywiście, wszystkie punkty zdobywa się w niedzielę. Tak czy inaczej, zanosiło się na dość zdradliwy weekend, ale w takiej sytuacji jestem mocno nakręcony.
Tempo było mocne cały weekend, w trzecim treningu wszystko wyglądało dobrze i wiedziałem, że to nie samochód jest problemem. Po prostu zajęło mi trochę czasu poprawienie się w kilku miejscach. Zespół wykonał więc świetną robotę z ustawieniem samochodu dla mnie, ale też pomagając mi w poprawie.
Środkowy sektor nie był moim ulubionym w ten weekend, ale ostatecznie udało się go pokonać całkiem dobrze. Złożenie tego wszystkiego w całość nie było łatwe. Czuję, że poprawiłem się względem zeszłego roku, również całościowo w kwalifikacjach.
To była też pierwsza normalna sobota, jaką miałem w Zandvoort. W ostatnich dwóch latach, gdy się tu ścigałem, w treningu czy w kwalifikacjach padał deszcz. Dziś udało się utrzymać rytm i to też pomogło- zakończył Australijczyk.