Hamilton: Dlaczego nic nie zrobiono z silnikiem Mercedesa?

Brytyjczyk upatruje przewagi niemieckiej ekipy w wyższym stopniu sprężania.
07.03.2611:41
Mateusz Szymkiewicz
385wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton wezwał FIA do wyjaśnień, dlaczego zaostrzone zasady dotyczące pomiaru stopnia sprężania nie weszły w życie przed pierwszym wyścigiem sezonu.

Kwalifikacje do Grand Prix Australii zostały zdominowane przez duet Mercedesa z George'em Russellem na czele. Rezultat Brytyjczyka był lepszy o 0,8 sekundy od trzeciego Isacka Hadjara z Red Bulla i czwartego Charlesa Leclerca z Ferrari.

Równie mocnej postawy stajni z Brackley obserwatorzy spodziewają się w wyścigu, wskazując na rezultaty kierowców z treningów podczas symulacji długich przejazdów. Przewaga Mercedesa upatrywana jest po stronie jednostki napędowej, która w temperaturze roboczej ma osiągać stopień sprężania powyżej regulaminowych 16:1.

Kwestia ta została poruszona przez konkurencję na długo przed startem zimowych testów i FIA w reakcji postanowiła zmienić zasady, uzupełniając pomiary w temperaturze pokojowej o kontrolę przy elementach rozgrzanych do 130 stopni Celsjusza. Mimo to nowe testy stopnia sprężania wejdą w życie dopiero od Grand Prix Monako, co jest efektem między innymi działań przedstawicieli Mercedesa.

Lewis Hamilton z Ferrari przyznał, że jeżeli niemiecki producent czerpie korzyści z wykraczania poza dopuszczalne normy sprężania, to Federacja powinna się tym zainteresować już teraz. Chciałbym zrozumieć, dlaczego mają przewagę na poziomie 0,2 sekundy na okrążeniu lub w sektorze wyłącznie dzięki mocy silnika. Jeżeli jest to kwestia stopnia sprężania, chcę zrozumieć, dlaczego FIA nie podjęła żadnych kroków, a jeśli już, to co dokładnie zostało zrobione w tym kierunku. Jeżeli jednak ich przewaga jest wyłącznie kwestią mocy, musimy wykonać lepszą pracę - powiedział Brytyjczyk, który przystąpi do Grand Prix Australii z siódmego pola.

Nie do końca rozumiem co się stało. Nie pokazali tego na testach, a teraz nagle mają skądś dodatkową moc. Musimy dowiedzieć się z czego to wynika. Mam nadzieję, że nie wynika to z całej sagi wokół stopnia sprężania, tylko naprawdę mają więcej mocy i musimy zabrać się do roboty. Jeżeli jednak jest to kwestia sprężania... FIA nie powinna była do tego dopuścić. Będę naciskał na nasz zespół, by zrobił to samo, jeżeli ma nam to pozwolić wykrzesać więcej mocy z jednostki.