Wolff: Ferrari wkrótce skończy się budżet na rozwój bolidu

Szef Mercedesa jest zdumiony ilością poprawek SF-26 wprowadzanych przez Scuderię.
29.06.2616:00
Mateusz Szymkiewicz
159wyświetlenia
Embed from Getty Images

Toto Wolff uważa, że Ferrari wkrótce skończy się budżet na dalszy rozwój bolidu SF-26, widząc ilość poprawek wprowadzanych przez Scuderię niemal co weekend.

Stajnia z Maranello ma za sobą debiut dwóch dużych pakietów udoskonaleń tegorocznego modelu, które były gotowe odpowiednio na Grand Prix Miami oraz Katalonii. Ferrari regularnie też - niemal co weekend - wprowadza mniejsze poprawki. Podczas rundy na Red Bull Ringu model SF-26 został wyposażony między innymi w nowe przednie skrzydło.

Sytuacja ta zaczęła budzić podejrzenia wśród konkurencji, w związku z limitami budżetowymi oraz ograniczonym czasem pracy w tunelu aerodynamicznym. Liderzy klasyfikacji generalnej - Mercedes, póki co zaledwie raz wprowadzali poprawki bolidu, dopiero szykując drugi większy pakiet.

Zdaniem Toto Wolffa, Ferrari musiało postawić wszystko na jedną kartę, prowadząc tak intensywny program rozwojowy w pierwszej połowie sezonu 2026. Jesteśmy nieco zaskoczeni tym, z jakim rozmachem Ferrari wprowadza poprawki swojego bolidu. Moim zdaniem wkrótce skończy im się budżet w ramach narzuconych limitów, ponieważ nie da się tak robić cały czas. Przekroczylibyśmy górny próg wydatków, gdybyśmy stosowali podobną strategię.

Mam nadzieję, że do końca sezonu ich sytuacja ulegnie zmianie i nie będą już mogli poprawiać swojego samochodu. Przynajmniej logika podpowiada, że tak powinno się stać. Póki co tylko Ferrari nie zwalnia tempa. Jeśli chodzi o nas, nasz jedyny duży pakiet pojawił się w Kanadzie. W międzyczasie debiutowały w bolidzie mniejsze elementy. Podobnie jest z Red Bullem i McLarenem.

W pewnym sensie tylko Ferrari wydaje się operować ponad limitami. Z pewnością królują w kwestii poprawek. Spodziewali się, że zostaną zakwalifikowani do ADUO i niemal natychmiast pojawił się u nich nowy silnik. Wygląda na to, że jego rozwój został już rozpoczęty około sześć miesięcy temu - zakończył szef Mercedesa.