Wolff: Verstappen był największą gwiazdą GP Brazylii

"To było show Verstappena. Niesamowita jazda, doskonała rozrywka".
15.11.1610:38
Nataniel Piórkowski
1610wyświetlenia


Szef działu sportów motorowych Mercedesa - Toto Wolff uważa, że pomimo dubletu wywalczonego przez jego kierowców prawdziwą gwiazdą wyścigu w Brazylii był Max Verstappen.

Holender w doskonałym stylu odrabiał straty po niefortunnej decyzji o założeniu do jego bolidu przejściowego ogumienia. Wskutek dodatkowego postoju gwiazda Red Bulla straciła drugą pozycję w wyścigu, spadając poza czołową piątkę.

Na ostatnich okrążeniach, korzystając już z deszczowych opon, Verstappen skutecznie odrobił straty zapewniając sobie miejsce na najniższym stopniu podium dzięki wyprzedzeniu Sergio Pereza.

Tak jak mógłby sobie tego życzyć Bernie, mistrzostwa wyjaśnią się w Abu Zabi. Obu naszych kierowców dzieli dwanaście punktów, więc losy tytułu zostaną wyjaśnione na torze. Na Interlagos widowisko należało jednak do Verstappena. Coś niezwykłego. To było show Verstappena. Niesamowita jazda, doskonała rozrywka. Tamtego popołudnia zostały przedefiniowane prawa fizyki - skomentował Wolff.

Ojciec reprezentanta Red Bulla - Jos Verstappen, przyznał, że po wyścigu usłyszał od Wolffa podobne komplementy. Nie rozmawiałem z nim przez telefon, ale spotkaliśmy się na torze. Powiem wam, co od niego usłyszałem: «Ścigamy się o mistrzostwo, ale dzisiaj oglądaliśmy show Verstappena». Sądzę, że miał rację, to było coś bardzo dobrego. Wiem, na co stać Maxa, ale trzeba mieć okazje, by to pokazać. Wszystko musi pracować jak trzeba. Miał swój groźny moment na prostej. Dzisiaj wszystko jednak się udało. Pojechał perfekcyjny wyścig. Wydaje mi się, że były to dla niego wyjątkowe chwile. Jego jazda była dobra dla Formuły 1, ale jeszcze lepsza dla niego samego.

KOMENTARZE

9
kusza
15.11.2016 09:49
Senna tez swiety nie byl.
SilverX
15.11.2016 08:55
Senna w grobie się przewraca gdy słyszy, że ktoś go porównuje do tego młokosa...
mcracer1993
15.11.2016 08:37
@--- [quote="---"]A ogon się zaczął od Williamsa ...[/quote]...I na razie się skończył na Red Bullu :P
---
15.11.2016 07:48
@mcracer1993 A ogon się zaczął od Williamsa ...
mcracer1993
15.11.2016 07:22
Tak odnoszę wrażenie, że Red Bull zaczyna przyjmować złe nawyki od Ferrari, tzn. podejmuje błędne decyzje odnośnie strategii, co im się wcześniej takie sytuacje nie zdarzały.
Zykmaster
15.11.2016 07:13
Nie wiem czy Panie/Panowie oglądają F1 od wczoraj ale już że wygrałby wyścig to bym się nie zgodził... Nie jestem fanem Lewisa ale jakby musiał przyśpieszyć to dałby rady... Nico by łykną ale Hamilton kontrolował wyścig i jego rzeczywiste tempo jest za pewne większe niestety, i PlayStation miałby na pewno duży problem....
Sgt Pepper
15.11.2016 06:55
Szkoda chłopaka, ale decyzji o zmianie opon nie podejmuje sam team. Jeszce na dodatek w takich warunkach pogodowych. Na 100% były konsultacje z kierowcą. Dali ciała i tyle.
towi
15.11.2016 05:22
@dancom - dokładnie, ROS i HAM oglądaliby tylko jego tylny spoiler. Red Bull pozbawił go ewidentnie pierwszego miejsca.
dancom
15.11.2016 01:32
Gdyby nie zmiany na intermediaty to połknął by także i Hamiltona.