Barcelona walczy o roczną umowę na organizację GP Hiszpanii

Kalendarz na sezon 2020 może liczyć 22 wyścigi, co wymusi zwiększenie puli jednostek.
02.08.1910:34
Mateusz Szymkiewicz
234wyświetlenia
Embed from Getty Images

Pojawiły się informacje, jakoby Barcelona walczyła o roczną umowę na organizację Grand Prix Hiszpanii.

Przed kilkoma tygodniami niemal wszystko wskazywało na to, że wyścig stracił swoje miejsce w kalendarzu na rzecz powracających zmagań w Holandii. Mimo to Circuit de Catalunya miał znaleźć budżet na przyszłoroczną edycję, co otwiera drogę do zabezpieczenia przyszłości w dłuższej perspektywie.

Udało nam się osiągnąć ważne porozumienie, które pozwala utrzymać Grand Prix w Katalonii na kolejny rok. Uzyskaliśmy przedłużenie kontraktu z Formułą 1 na sezon 2020 - powiedziała Meritxell Budo, rzeczniczka rządu Katalonii.

Gdyby Hiszpania utrzymała miejsce w kalendarzu, wówczas sezon 2020 liczyłby rekordowe 22 rundy. Prócz Holandii miejsce otrzyma Wietnam, natomiast zagrożony Meksyk prawdopodobnie także zdoła zabezpieczyć swoją przyszłość. Dla nas 22 wyścigi byłyby ok. Mimo to chcemy utrzymać aktualną zasadę dotyczącą liczby jednostek na sezon. Czwarta jednostka kosztowałaby nas dodatkowe pieniądze, więc teraz pozostaje kwestia tego, czy producenci byliby w stanie opracować na tyle wytrzymałe silniki, byśmy mogli z nich korzystać w 22 rundach - powiedział Gunther Steiner z Haasa.

Bardzo duże wątpliwości ma Lewis Hamilton, który zwraca uwagę, że już teraz zespoły intensywnie oszczędzają układy napędowe. Wyjeżdżamy z alei serwisowej po dwudziestu minutach od rozpoczęcia sesji, by zaoszczędzić silniki, więc 22 rundy to bardzo dużo - powiedział pięciokrotny mistrz świata.