Magnussen: Bolid Haasa na sezon 2020 powinien być lepszy

Duńczyk wypowiedział się także o swojej przyszłości w F1 oraz pojedynku z Grosjeanem.
05.02.2016:17
Mateusz Szymkiewicz
1180wyświetlenia
Embed from Getty Images

Kevin Magnussen przyznał, że zespół Haas spodziewa się dużo lepszego bolidu w sezonie 2020.

Stajnia z Kannapolis ma za sobą skomplikowane mistrzostwa, w których zdobyła zaledwie 28 punktów i zajęła dziewiąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Przez większość sezonu Haas obwiniał za taki stan rzeczy opony Pirelli, jednakże jak potwierdził Gunther Steiner, inżynierowie popełnili fundamentalne błędy przy projektowaniu modelu VF-19.

Powiedziano mi, że zeszłoroczny samochód generował docisk w kilku obszarach w tunelu aerodynamicznym, co nie sprawdziło się na torze. Odnotowano wielką różnicę - powiedział Kevin Magnussen, kierowca Haasa. W tym roku mamy zdecydowanie lepsze liczby z tunelu aerodynamicznego, a także wykonaliśmy pracę, by różnice [między tunelem a torem] nie były zbyt duże. Jeżeli wszystko wypali, powinno być dobrze.

Dla 27-latka będzie to już czwarty sezon spędzony w Haasie. Jak ujawnił, w ostatnich latach otrzymywał wstępne zapytania od innych ekip. Tak, otrzymywałem oferty. Mimo to oczywiście Haas był najlepszą opcją. Kiedy byłem w Renault mogłem odczuć, że oni [Haas] naprawdę mnie chcą. Spisali się naprawdę dobrze jako nowy zespół, więc skorzystałem z tej szansy i nie żałuję.

Magnussen przyznał, że jeżeli w najbliższych latach nie będzie mu dane rywalizować o najwyższe cele w Formule 1, wówczas będzie gotowy opuścić sport. Nie potrafię sobie wyobrazić, że spędzę moje najlepsze lata walcząc o siódme miejsce. Jeżeli skończę za dwanaście lub piętnaście lat, a moim najlepszym wynikiem pozostanie druga pozycja, wówczas nie będę czuł z tego żadnej dumy. Marzę również o wygraniu Le Mans i Daytony, ale Formuła 1 świeci najjaśniej. Muszę jednak podkreślić, że nadejdzie czas, gdy nie będę już dłużej wierzył w zdobycie mistrzostwa. Mimo to nie jest jeszcze ten moment.

Duńczyk dodał na koniec, że jego celem na sezon 2020 jest zdominowanie partnera z Haasa - Romaina Grosjeana. Jestem w Formule 1, ponieważ moim marzeniem jest zostanie mistrzem świata. Moim celem nie jest wejście do czołowej dziesiątki. Gdybym nie był w stanie pokonać Romaina, to duże zespoły prawdopodobnie nie spojrzałyby na mnie, prawda? Czasem przekraczam granicę, szczególnie kiedy jestem w punktach. Trzeba iść na całość. Wolę wylądować w szpitalu niż być jedenasty. Mam taką a nie inną reputację, ale przyjmuję krytykę bardzo łatwo.