Kubica: Zmiana formatu GP wpłynie na szanse występów w FP1

"Nie chcę odbierać czasu naszym kierowcom, ale jeśli będę miał okazję, to nigdy nie odmówię!".
23.02.2109:34
Nataniel Piórkowski
2198wyświetlenia


Robert Kubica akceptuje, że zmiany wprowadzone w harmonogramie weekendów Grand Prix mogą ograniczyć jego szanse na wspólne występy z Alfą Romeo w sezonie 2021.

Na początku 2020 roku Polak dołączył do teamu z Hinwil w roli kierowcy rezerwowego. Na mocy porozumienia z zespołem krakowian wziął udział w pięciu piątkowych sesjach treningowych a także wystąpił w testach w Barcelonie i Abu Zabi.

W tym roku Formuła 1 zdecydowała się na skrócenie czasu trwania FP1 i FP2 z 90 do 60 minut. Redukcji uległ także przydział przedsezonowych dni testowych - z sześciu do trzech.

Chociaż funkcja Kubicy nie uległa zmianie, to Polak przyznaje, że zmiany wprowadzone przez władze sportu mogą wpłynąć na jego aktywność na torach Formuły 1.

Cóż, oczywiście zmiana formatu Grand Prix sprawia, że temat staje się nieco bardziej skomplikowany. Będziemy musieli wspólnie usiąść i podjąć jakąś decyzję. To nie jest łatwa rozmowa.

Z jednej strony sam byłem kierowcą wyścigowym i wiem, jak ważny jest czas spędzony w bolidzie przez kierowcę wyścigowego. Nie jestem zbyt chętny, aby odbierać FP1 naszym kierowcom wyścigowym. Wiadomo jednak, że jeśli będę miał okazję, to nigdy nie odmówię!.

Kubica połączy obowiązki testowe w Alfie Romeo z pełnym programem wyścigów w European Le Mans Series.

Mogę się ścigać, więc połączę te dwie rzeczy - jazdę bolidem F1 i wyścigi. Miałem już okazję ścigać się w przeszłości, nie jestem już taki młody. Moje priorytety są co prawda nieco inne, ale wciąż drzemie we mnie wielka pasja i chęć niedzielnej rywalizacji.

Rzeczywistość jest jednak taka, że znam swoje miejsce w zespole, wiem jakie piastuję stanowisko, zdaję sobie sprawę ze swojej roli i staram się robić wszystko najlepiej, jak tylko potrafię.