Salo: Porozumienie FIA-Ferrari wymusiło ograniczenie przepływu paliwa

Fin uważa, że jednostka Scuderii powróci w sezonie 2021 do czołowych parametrów.
24.02.2109:59
Mateusz Szymkiewicz
944wyświetlenia
Embed from Getty Images

Mika Salo zasugerował, że tajne porozumienie FIA oraz Ferrari z początku 2020 roku wymusiło na zespole ograniczenie przepływu paliwa w silniku.

Federacja prowadziła dochodzenie w sprawie jednostki Scuderii wykorzystywanej w sezonie 2019, twierdząc, że jest ona niezgodna z przepisami. FIA nie potrafiąc jednak udowodnić winy włoskiego producenta, postanowiła zawrzeć z nim tajne porozumienie, które spotkało się z dużym sprzeciwem konkurencji.

Następstwem umowy FIA-Ferrari był duży spadek osiągów silnika przygotowanego przez zespół na sezon 2020. Według byłego kierowcy Formuły 1 - Miki Salo, Federacja ukarała Scuderię zmniejszeniem poziomu przepływu paliwa, co wpłynęło również na formę klienckich ekip - Alfy Romeo oraz Haasa.

Zespół [Alfa Romeo] musiał ucierpieć z powodu złych uczynków Ferrari w 2019 roku - powiedział Fin, aktualnie pełniący funkcję sędziego wyścigów z ramienia FIA. Zostali zmuszeni do tego, by korzystać z mniejszej ilości paliwa, więc Alfa Romeo może być w dobrej pozycji, jeżeli będą w stanie wejść na swój najwyższy poziom w tegorocznych wyścigach. Nie wiem czy otrzymają nowy silnik na 2021 rok, jednakże Alfa będzie miała teraz co najmniej pełną moc, wykorzystując maksymalny potencjał. W zeszłym roku nie dysponowali taką zgodą ze względu na Ferrari.