Vettel: Brakuje mi stu okrążeń

Według 33-latka, większy przebieg na testach jest ważniejszy od czasu pojedynczego kółka.
14.03.2118:55
Maciej Wróbel
1273wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sebastian Vettel uważa, że zabrakło mu stu przejechanych okrążeń za kierownicą swojego Astona Martina w zakończonych dziś trzydniowych testach w Bahrajnie.

Czterokrotny mistrz świata w niedzielę zakończył swój program testowy, zaliczając ze swoim nowym zespołem 56 okrążeń i uzyskując przedostatni czas. W trzy dni Vettel pokonał 117 kółek, co jest najsłabszym wynikiem spośród wszystkich kierowców wyścigowych. Mniej okrążeń podczas testów na torze Sakhir zaliczył tylko kierowca testowy Williamsa, Roy Nissany - 83.

Zapytany o to, jak daleko jest w tyle z harmonogramem, Vettel odparł: Sto okrążeń! Oczywiście chciałbym zaliczyć większy przebieg. To najważniejsza rzecz. Byłem dziś więc bardzo zajęty i chciałem zrobić jak najlepszy użytek z otrzymanego dziś czasu na torze.

Było to dla mnie bardzo dobre i wiele się dzisiaj nauczyłem, więc teraz najważniejsze, aby to wszystko zapamiętać, przekazać informacje i iść naprzód. Jak mówiłem, ogółem jestem jakieś sto okrążeń do tyłu. Podobnie jest u Lance'a. Obaj z pewnością nie otrzymaliśmy tego, czego oczekiwaliśmy. To jednak nic wielkiego. Tak już jest i musimy iść dalej.

Stajnia z Silverstone miała również drugi najmniejszy przebieg w całej stawce, wyprzedzając pod tym względem jedynie Mercedesa. Zdaniem Vettela, który w niedzielę do pierwszego w tabeli Verstappena stracił sześć sekund, zrozumienie samochodu poprzez uzyskanie jak największego przebiegu było ważniejsze od sprawdzenia limitów na szybkim okrążeniu.

Ważniejsze od pojedynczego kółka jest pełne zrozumienie samochodu i właśnie dlatego uważam, że dużo większa liczba okrążeń by pomogła - powiedział 33-latek. Pokonywanie szybkiego kółka jest po prostu złożeniem wszystkiego w całość, więc tym się zbytnio nie przejmuję.

Z pewnością przebieg jest czymś, czego nie udało nam się odhaczyć. Potem nadejdzie weekend wyścigowy, kwalifikacje i pierwszy wyścig. A po pierwszym wyścigu, jeśli wszystko pójdzie tak, jak zaplanowano, będą kolejne 22. Będzie zatem mnóstwo czasu i będzie to pracowity rok, więc spróbujemy zacząć jak najlepiej. Mieliśmy po prostu przeciętne testy z paroma trudnościami.

Zdaniem Niemca, niemożliwym jest ocenić, w którym miejscu w stawce Aston Martin znajduje się w tej chwili. Jednocześnie przyznał on, że wciąż ma przed sobą wiele do nauki. Gdzie jesteśmy? Myślę, że bardzo trudno teraz określić naszą konkurencyjność. Nie wykonaliśmy zbyt wielu przejazdów w zestawieniu z innymi, by dało się to dobrze porównać.

Nie uważam jednak, by było to zbyt istotne, ponieważ tego tak czy inaczej dowiemy się za dwa tygodnie. Wszystko od teraz to dla was coś dobrego - dwa tygodnie spekulowania. Oczywiście musimy dowiedzieć się jeszcze wielu rzeczy o samochodzie, jeśli chodzi o ustawienia i tak dalej, ale myślę, że wszyscy znajdują się w takim samym położeniu.

Przy trzech dniach jazd to niemożliwe, by wszystko złożyć w całość. Tak więc dla nas, a w szczególności dla mnie, pierwszych kilka wyścigów będzie stromą krzywą uczenia się, a potem zobaczymy, co dalej.