Capito dementuje informacje o rozmowach Williamsa z Renault

Niemiec podkreśla, że obecna umowa z Mercedesem zapewnia ekipie niezależność.
24.03.2113:56
Mateusz Szymkiewicz
631wyświetlenia
Embed from Getty Images

Jost Capito zdementował spekulacje, jakoby Williams zamierzał już od przyszłego roku wznowić współpracę z Renault.

Francuski producent pozostał bez klienckich zespołów, dostarczając układy napędowe jedynie fabrycznej stajni Alpine. W ostatnich tygodniach prezes Grupy Renault - Luca de Meo, deklarował, iż będzie naciskał na pozyskanie nowego partnera, doceniając polityczne korzyści płynące z takiego rozwiązania.

Oczywistym kandydatem do współpracy z Renault stał się Williams, jako, że pozostałe zespoły są silnie związane ze swoimi dostawcami, zarówno po stronie technicznej, jak i komercyjnej. Na przeszkodzie stoi jednak kontrakt stajni z Grove z Mercedesem, który wygaśnie dopiero po sezonie 2025. Z kolei niedawno obie strony porozumiały się w sprawie dostaw skrzyń biegów od 2022 roku.

Jeżeli możemy poprawić wyniki i będziemy atrakcyjni dla wchodzących producentów, celem będzie pozostanie niezależnym zespołem. Nie chcemy stać się własnością konkurencji lub koncernu - powiedział Jost Capito, dyrektor wykonawczy Williamsa. Zawsze byliśmy niezależnym zespołem, nigdy nie widzieliście nas w roli ekipy A lub B. Z naszej perspektywy zespół B nie posiada niezależnego właściciela, jest powiązany z producentem lub konkurentem. Nie dostosujemy się do tej definicji.

Chcemy być prawdziwym zespołem, ponieważ wyścigi są podstawą naszego biznesu i tak powinno zostać. Nie chcemy być zależni od producenta, który w każdej chwili może podjąć decyzję o dalszych startach lub odejściu. To mogłoby zagrozić naszemu istnieniu.

Niemiec podkreślił, że nie bierze pod uwagę scenariusza, w którym zrywa kontrakt z Mercedesem. Mamy z nimi dobre relacje, a także umowę obowiązującą przez kilka kolejnych lat. Będziemy ją respektowali, ponieważ jesteśmy bardzo zadowoleni z tej relacji. Nie wydaje mi się, by w przyszłości zespoły miały możliwość wyprodukowania własnego silnika, więc partner po tej stronie będzie niezbędny. Później można wkroczyć w rozmowy, czy potrzebna jest skrzynia biegów.

Silniki oraz przekładnie są produkowane przez producentów pod jednym dachem, tak jest w przypadku Mercedesa. Dochodzimy więc do wniosku, że opłaca się mieć cały układ napędowy od 2022 roku. Wciąż traktujemy to jako niezależność. Mamy ją wtedy, kiedy dysponujemy wolną ręką w dobrze partnerów, z którymi chcemy współpracować.