W ciągu tygodnia ma zostać podjęta decyzja w sprawie GP Kanady

Losy wyścigu może przekreślić obowiązek kwarantanny wymagany przez rząd w Ottawie.
28.03.2112:38
Nataniel Piórkowski
560wyświetlenia
Embed from Getty Images

Losy tegorocznego Grand Prix Kanady mają wyjaśnić się w ciągu nadchodzącego tygodnia - potwierdza promotor imprezy, Francois Dumontier.

Tegoroczna eliminacja w Montrealu ma zostać zorganizowana w drugi weekend czerwca. Byłaby to pierwsza wizyta królowej sportów motorowych w Ameryce Północnej od listopada 2019 roku.

Wspólnie z rządem ustaliliśmy, że sprawa nie powinna przedłużyć się poza weekend wielkanocny. Dlatego spodziewam się odpowiedzi w ciągu kilu najbliższych dni. Wciąż mamy do czynienia z wieloma niewiadomymi, gdy spoglądamy na sytuację pandemiczną w całym Quebecu - wyjaśniał Dumontier.

Formuła 1 chce przybyć do Montrealu, to nie ulega żadnej wątpliwości. To ważna eliminacja w kalendarzu a sport funkcjonuje w oparciu o dobry plan bezpieczeństwa zdrowotnego. My jednak musimy się odpowiednio przygotować do Grand Prix.

Jeśli nie zdołamy zorganizować wyścigu w czerwcu, to Formuła 1 nie pozostawi tego weekendu wolnego i przyzna organizację Grand Prix innemu krajowi.

Według kanadyjskiego prawa wszystkie osoby przybywające do kraju muszą odbyć obowiązkową 14-dniową kwarantannę. Wyjątkiem objęte są wyłącznie niektóre grupy pracowników. Wkrótce zasada ta ma zostać nieco złagodzona w przypadku graczy NHL - w ich przypadku okres izolacji będzie wynosił 7 dni.

Jeśli do czerwca Formuła 1 znalazłaby się w podobnej grupie jak NHL, odbycie 7-dniowej kwarantanny byłoby niemożliwe. Dokładnie tydzień przed wyścigiem w Montrealu ma bowiem odbyć się inny uliczny wyścig w Azerbejdżanie.