Hamilton obawia się wietrznej pogody na torze Sakhir

Siedmiokrotny mistrz F1 potwierdza, że Mercedes ma problem ze stabilnością bolidu.
26.03.2118:57
Nataniel Piórkowski
754wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton dał jasno do zrozumienia, że Mercedes nadal zmaga się z niestabilnością tyłu bolidu W12, dodając, że prognozy pogody nie napawają go przesadnym optymizmem na dalszą część weekendu.

W drugim treningu, w warunkach zbliżonych do tych, jakie będą panować podczas kwalifikacji i wyścigu, siedmiokrotny mistrz świata zajął trzecie miejsce, ze stratą 0,235s do Maxa Verstappena.

Hamilton zakomunikował, że Mercedes musi wznieść się na wyżyny, aby pokonać Red Bulla.

Dopytywany o to, czego potrzebuje, aby dostrzec realny progres w możliwościach swojego bolidu, kierowca ze Stevenage odparł: Stabilności. Chciałbym mieć stabilny bolid, dzięki któremu mógłbym dbać o opony. To będzie kluczowym czynnikiem w tym klimacie oraz warunkach wietrznych.

Prognozy przewidują, że że podczas kwalifikacji prędkość wiatru wzrośnie dwukrotnie względem stanu z treningów (podczas FP2 0.6 m/s). Jeszcze mocniejsze porywy spodziewane są w niedzielę. Cały czas zmienia się także kierunek podmuchów - w trakcie wyścigu może to utrudnić prowadzenie bolidu, zwłaszcza w technicznych sekcjach toru Sakhir.

Nie są to dla nas dobre wiadomości. Tył jest bardzo niestabilny. Warunki będą takie same dla wszystkich. Różnica polega na tym, że niektórzy odczują je bardziej a inni mniej - skomentował Hamilton.

Odnosząc się do tempa Red Bulla, urzędujący mistrz F1 zakomunikował: Wiedzieliśmy, że będą tu tak szybcy o ile nawet nie szybsi. Dobrze zdajemy sobie sprawę z tego, że mają obecnie najlepszy bolid. McLaren zaprezentował się dzisiaj wspaniale i bardzo cieszę się z ich postępów. Jestem bardzo ciekawy jak będą wyglądać długie przejazdy w niedzielę.