Norris: Chciałem ścigać się z Ricciardo, ale rozumiem zespół

"W przyszłości dostanę jeszcze swoją szansę" - podkreśla drugi kierowca GP Włoch.
12.09.2118:05
Nataniel Piórkowski
1052wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lando Norris rozumie, dlaczego McLaren nie pozwolił mu na walkę z Danielem Ricciardo o prowadzenie w wyścigu o Grand Prix Włoch.

Ricciardo wyprzedził Maxa Verstappena tuż po starcie wyścigu a następnie z powodzeniem kontrolował losy rywalizacji. Norris jechał początkowo na czwartym miejscu, jednak w końcu musiał uznać wyższość podążającego tuż za nim Lewisa Hamiltona, który dysponował bardziej trwałym, twardym ogumieniem.

W dalszej części wyścigu Norris stracił pozycję na rzecz Charlesa Leclerca, po tym jak Monakijczyk dokonał wymiany opon podczas neutralizacji po kraksie Hamiltona z Verstappenem. Gdy jednak wyścig został wznowiony, wychowanek programu McLarena w widowiskowym stylu powrócił na drugie miejsce, wyprzedzając zawodnika Ferrari w Curva Grande.

Przede wszystkim dziękuję wszystkim - naszym fanom i całemu zespołowi. Za nami naprawdę niesamowity weekend. Nie wiem, odkąd cztery lata temu, gdy dołączyłem do ekipy, wszyscy pracowaliśmy nad tym, by kiedyś osiągnąć taki wynik.

Zdobycie dubletu jest dla nas bardzo pozytywnym rozstrzygnięciem. Oczywiście cieszę się ze zwycięstwa Daniela i mojego drugiego miejsca. Cieszę się także z naszego zespołu.

W trakcie wyścigu Norris przekonywał zespół przez radio, aby Ricciardo podkręcił tempo. Niedługo później usłyszałem jednak polecenie, aby utrzymał swoją pozycję.

21-latek wskazał incydent, do którego doszło pomiędzy Lewisem Hamiltonem i Maxem Verstappenem za powód obrania przez McLarena maksymalnie ostrożnego podejścia do walki na torze.

Dopytywany o to, czy miał nadzieję na otrzymanie pozwolenia, by ścigać się z Ricciardo o zwycięstwo, Brytyjczyk przyznał: Oczywiście, zawsze chcesz powalczyć, ale patrzę na to w szerszej perspektywie i jestem tutaj dla zespołu.

Nasza walka mogłaby skończyć się tak, jak pojedynek dwóch innych kierowców. Jestem najzwyczajniej w świecie szczęśliwy. Cieszę się, że zająłem drugie miejsce i jestem zadowolony ze zwycięstwa Daniela. W przyszłości dostanę jeszcze swoją szansę, więc wszystko w porządku.