Władze GP USA przekonane o długiej obecności w kalendarzu F1

Dyrektor wyścigu upatruje wzrostu popularności sportu w Stanach w efekcie Netflixa.
22.10.2120:07
Nataniel Piórkowski
584wyświetlenia


Dyrektor generalny Grand Prix USA - Bobby Epstein jest pewny przedłużenia umowy z Formułą 1.

Niedzielny wyścig w Austin będzie ostatnim rozegranym na mocy porozumienia, które obowiązuje od 2012 roku.

Chociaż w kalendarzu F1 na sezon 2022 przy Grand Prix USA znajduje się adnotacja na temat konieczności odnowienia kontraktu, nie jest tajemnicą, iż popularność imprezy gwarantuje jej bezpieczną przyszłość a oficjalne ogłoszenie nowego kontraktu jest tylko kwestią czasu.

W wywiadzie udzielonym dziennikowi The New York Times Epstein powiedział: Udowodniliśmy, że ten wyścig ma już teraz swą tradycję. To coś, czego nie można kupić - potrzeba lat, aby ugruntować taki status.

Gdy znajdujesz formułę, która działa, nie chcesz tego stracić. Wszystko, co mogłoby przerwać ten impet, mogłoby potencjalnie wyrządzić nieodwracalne szkody. Biorąc pod uwagę naszą sytuację, jestem dość optymistycznie nastawiony do tego, że będziemy gościć u nas F1 jeszcze przez długi czas.

Epstein zdradził jednak, że ze względu na odwołanie ubiegłorocznej edycji GP USA w związku z pandemią, dochody obiektu spadły o 96%. Nie mogliśmy wpaść w głębszy dołek, niż ten z wiosny ubiegłego roku, kiedy byliśmy zmuszeni zwolnić wielu naszych pracowników. Ten rok jest znacznie bardziej ekscytujący.

Amerykanin upatruje wzrostu popularności F1 w Stanach Zjednoczonych w serialu "Jazda o życie" produkowanym przez Netflixa. Mamy stałych nabywców biletów, ale teraz obserwujemy większą liczbę wejściówek zakupionych przy okazji jednej transakcji, co oznacza, że na trybuny wejdzie większa część rodziny.

Liczba nowych nabywców biletów, nowych zapytań, pchnęła nas z dobrze znanych wcześniejszych poziomów frekwencji do zupełnie nowego poziomu porównywalnego ze stratosferą. To efekt Netflixa, który przyciąga nowych kibiców.