Norris: To najgorszy przepis, jaki kiedykolwiek wymyślono

Brytyjczyk krytykuje możliwość wymiany ogumienia pod czerwonymi flagami.
06.12.2111:13
Nataniel Piórkowski
2564wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lando Norris skrytykował przepis pozwalający kierowcom na wymianę ogumienia w trakcie przerwy spowodowanej wywieszeniem czerwonych flag.

Kierowca McLarena wykorzystał neutralizację zarządzoną po kraksie Micka Schumachera i na jedenastym okrążeniu wyścigu w Arabii Saudyjskiej zameldował się u mechaników po świeże ogumienie. Brytyjczyk powrócił do walki na szesnastym miejscu, ale miał przed sobą wielu rywali, którzy nie zdecydowali się na zjazd do boksów.

Kiedy okazało się, że bariera Tecpro uległa przebiciu i konieczna jest interwencja ciężkiego sprzętu, wyścig został przerwany a zawodnicy bez pit stopu wykorzystali ten moment do "darmowej" wymiany opon.

Możliwe, że to najgorszy przepis, który kiedykolwiek ktoś wymyślił. Chodzi mi o możliwość wymiany opon pod czerwonymi flagami - skomentował Norris.

Dzisiaj zrujnowało to nasz wyścig. Masz wrażenie, że robisz tak wiele tylko po to, by wszystko zostało ci nagle odebrane. Wielka szkoda, ponieważ zespół wykonał dobrą pracę. Sądziłem, że mamy całkiem przyzwoity bolid. Cóż, ten przepis jest do bani. Wszystko zrujnował.

Ten tor jest fajny, jazda po nim jest naprawdę przyjemna. Ale gdy czujesz, że włożyłeś tyle pracy, aby zdobyć jeden punkt... W dodatku gdy jest to czwarty z rzędu wyścig, w którym kończę walkę na dziewiątym czy dziesiątym miejscu... Po prostu ciężko jest mi się z tym pogodzić.

Norris zdołał zapewnić sobie i McLarenowi jeden punkt za dziesiąte miejsce, unikając problemów podczas chaotycznych restartów. Chociaż Daniel Ricciardo ukończył rywalizację w Dżuddzie na piątej pozycji, McLaren nie był w stanie znacząco odrobić punktów względem Ferrari, które pewnie zmierza po trzecie miejsce w tabeli konstruktorów.

Ja miałem pecha. Do Daniela uśmiechnęło się trochę więcej szczęścia i zajął piąte miejsce. W porządku, to jakiś pozytyw. Ale gdybyśmy razem zjechali do boksów, prawdopodobnie byłby to dla nas jeden z najgorszych dni, jakie tylko można sobie wyobrazić. Jeśli o mnie chodzi, to jestem zadowolony. Czuję, że wykonałem dobrą pracę, byłem cierpliwy i tak dalej. Wielu kierowców przede mną rozbijało swe bolidy.

Norris uważa, że gdyby Max Verstappen odniósł zwycięstwo w Dżuddzie, Mercedes mógłby zgłaszać zastrzeżenia co do pracy dyrekcji wyścigu. Gdyby Max wygrał - bo w końcu dostał darmowy pit stop - to wydaje mi się, że Mercedes by narzekał. Nie wiem co mówią teraz, bo koniec końców to Lewis stanął na najwyższym stopniu podium. Dla nich to wspaniały dzień. Czuję jednak, że ta sytuacja była bardzo niesprawiedliwa.