Audi tłumaczy decyzję o odrębnym programie silnikowym

Niedługo zaangażowanie w Formułę 1 ma potwierdzić druga marka VW - Porsche.
26.08.2218:54
Nataniel Piórkowski
1098wyświetlenia


Audi tłumaczy decyzję o prowadzeniu odrębnego programu silnikowego względem Porsche wysuwając argument maksymalnie kompleksowej integracji jednostki z nadwoziem.

W piątek rano Audi oficjalnie ogłosiło zaangażowanie się w Formułę 1 jako dostawca silników od sezonu 2026. Chociaż podczas okolicznościowej konferencji prasowej na torze Spa władze firmy nie poinformowały o przejęciu żadnego z zespołów, nie jest tajemnicą, iż w sprawie toczą się zaawansowane negocjacje z Sauberem.

W oczekiwaniu na komunikat o współpracy Red Bulla z Porsche, można być już pewnym, iż dwie marki z portfolio Volkswagena będą prowadzić osobne programy rozwoju jednostek napędowych. Prezes zarządu Audi - Markus Deusmann przyznał, że wewnątrz koncernu prowadzone były długie rozmowy na temat strategii silnikowej.

Możecie sobie tylko wyobrazić skalę tych rozmów. Uznaliśmy jednak, że obie nasze marki mają swoje wielkie grona oddanych fanów i swój wyjątkowy charakter. Bacząc na to postawiliśmy na dwa zupełnie oddzielne programy.

Stoi też za tym kilka praktycznych powodów. Będziemy mieć swoje zespoły a jednostka napędowa będzie musiała być zaprojektowana w taki sposób, aby idealnie komponowała się z nadwoziem. Dlatego uznaliśmy, że trzeba podzielić naszą pracę. W dwóch różnych bolidach będą znajdować się dwie zupełnie różne zespoły napędowe.

Dyrektor pionu odpowiadającego za rozwój techniczny Audi - Oliver Hoffmann, dodał: Integracja elektrycznych komponentów jednostki z nadwoziem jest bardzo czasochłonna a terminy są terminami. Jeśli chodzi o ten obszar, wszystko będzie zależeć od nas.

Audi będzie musiało zmierzyć się z olbrzymim wyzwaniem zebrania wiedzy na temat rozwoju i wykorzystania hybrydowych jednostek napędowych F1, aby od pierwszego sezonu startów w F1 dorównać producentom takim jak Mercedes czy Ferrari.

Hofmann uważa, że wejście w życie nowych przepisów ułatwi to zadanie. Po pierwsze realizacja tego projektu na sezon 2026 stanowi wielkie wyzwanie. Udało nam się jednak wynegocjować pewne kompromisy regulaminowe, które powinny zapewnić nam równe warunki względem innych producentów.

Uwielbiamy takie wyzwania. Byliśmy w stanie wystartować w Dakarze, przygotować auto na Dakar, które jest bardzo złożoną maszyną, w mniej niż rok. Myślę więc, że uda nam się rozwinąć jednostkę napędową F1 z myślą o sezonie 2026.

Deusmann dodał: Cóż, póki co wszyscy wiedzą, na jakim etapie się znajdujemy. Nasi rywale mają silniki, które już teraz napędzają bolidy na torze. Skala zmian w regulaminie jest jednak wystarczająco duża, abyśmy mogli uznać, że jest to dla nas dobra szansa, aby wejść do sportu na konkurencyjnym poziomie.