Hamilton: Zakaz koców grzewczych niebezpieczny i bezsensowny

Zwolennikiem propozycji nie jest także Carlos Sainz.
26.02.2311:02
Nataniel Piórkowski
1569wyświetlenia


Lewis Hamilton określił propozycję wprowadzenia zakazu stosowania koców grzewczych opon mianem niebezpiecznego i bezsensownego działania.

Po tegorocznym GP Wielkiej Brytanii, zespoły F1, FOM oraz FIA zagłosują nad propozycją zakazu stosowania koców, które dogrzewają opony przed wyjazdem bolidu na tor.

W przeszłości wielokrotnie podejmowano próby wprowadzenia tego typu regulacji, przywołując chociażby argument cięcia kosztów. Za każdym razem jednak idea nie znajdowała wystarczająco szerokiego poparcia, by została wcielona w życie.

Opony, które nie zostają dogrzane przed założeniem do bolidów, są narażone na znaczące wahania temperatury i ciśnienia. Pirelli prowadzi prace nad stworzeniem produktu, który odpowie na nowe wymagania. Firma ma nadzieję, że będzie on mógł zostać przetestowany po wyścigu na Silverstone.

Zapytany przez Autosport o sytuację związaną z kocami grzewczymi, Hamilton odparł: Myślę, że to niebezpieczne. Testowałem opony bez koców grzewczych i jestem pewien, że jeśli tak to ma wyglądać, to w pewnym momencie skończy się jakimś incydentem. Sądzę, że to zły postulat.

Musisz przejechać kilka okrążeń, aby opony zaczęły pracować jak należy. Cała idea obraca się wokół tego, że zakazanie koców jest bardziej zrównoważone i ekologiczne, ale w praktyce spalalibyśmy więcej paliwa, aby uzyskać odpowiednią temperaturę ogumienia.

Największy niepokój jest związany z momentem wyjazdu na tor. To tak, jakbyś jeździł na łyżwach. Bolid zachowuje się bardzo niespokojnie. Jeśli jedziesz obok kogoś, kto ma w bolidzie dobrze działające opony, łatwo o kolizję. Tak więc postrzegam to jako bezsensowne działanie.



Podobną opinię wyraził Carlos Sainz z Ferrari. Nadal nie rozumiem, dlaczego F1 naciska na rezygnację z koców. W mojej opinii jest to pozbawione sensu.

Spalasz więcej paliwa, zużywasz ogumienie… Nawet jeśli powołujemy się na argument zrównoważonego rozwoju, to i tak nie rozumiem tej całej filozofii. Pojawia się także dodatkowe ryzyko związane z niskim prześwitem, który mamy obecnie w bolidach. Jest to jednak kierunek, który zdecydowały się obrać F1, FIA i Pirelli. Domyślam się, że będziemy musieli się dostosować.

Szef działu sportów motorowych Pirelli - Mario Isola, podkreślił, iż nie jest pewien, czy ostatecznie zespoły wyrażą poparcie dla wprowadzenia zakazu stosowania koców grzewczych.

Nie mam jednoznacznego przeczucia. Szczerze mówiąc ciężko jest mi cokolwiek przewidzieć. Wierzę, że naszym wspólnym celem powinno być podążanie w tym samym kierunku, w celu zapewnienia zrównoważonego rozwoju, ale nikt nie chce popsuć widowiska.

Nie chcę powiedzieć, że ten cel jest niemożliwy do zrealizowania. Nie jest tak, że to coś absolutnie niewykonalnego. Należy jednak zrozumieć, że mówimy o bardzo dużym wyzwaniu.