Leclerc: F1 nie potrzebuje jeszcze większej niepewności

Monakijczyk nie pochwala eksperymentalnego formatu kwalifikacji.
22.07.2310:18
Nataniel Piórkowski
667wyświetlenia
Embed from Getty Images

Charles Leclerc nie jest zadowolony ze zmian wprowadzonych przy okazji GP Węgier, podczas którego testowany jest eksperymentalny format kwalifikacji.

Struktura czasowa poszczególnych części czasówki pozostała bez zmian, jednak w trakcie każdego z bloków kierowcy będą musieli użyć innej mieszanki ogumienia - począwszy od opon twardych, a następnie pośrednich i miękkich.

W związku z eksperymentem zawodnicy otrzymali na ten weekend niższy przydział ogumienia, składający się nie z trzynastu a jedenastu zestawów.

Leclerc zaznacza: Ten weekend będzie bardzo trudny. Jest mnóstwo różnych pomysłów na treningi, bo nowy format oznacza wiele nowych możliwości. Zobaczymy, może okaże się to dla nas dobrą szansą. Ale jeśli podejmiesz złe decyzje, to będą one prześladować cię przez resztę weekendu. To jednak element gry.

Q1 i Q2 będą dość ciężkie ze względu na różne mieszanki. Z pewnością nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Nie zdarzało nam się maksymalnie naciskać w trybie kwalifikacyjnym na twardym ogumieniu. To zupełnie nowe doświadczenie i mam wrażenie, że kilku z nas może być zaskoczonych.

Dopytywany o to, czy dodatkowa niepewność jest korzystna dla sportu, Leclerc stwierdził: Nie, nie sądzę. Powinni wygrywać najlepsi. Póki co dla wszystkich jest to wielka niewiadoma, ale im częściej będziemy wykorzystywać ten format, tym więcej ludzi będzie wiedziało, jak sobie z nim radzić.

Póki co nie wiem, czego się spodziewać. Może po kwalifikacjach zyskamy lepszy ogląd sytuacji. Biorąc pod uwagę liczbę dostępnych kompletów, czeka nas trudne zadanie. Musisz sprawdzić każdą z mieszanek podczas treningów - bądź nie, jeśli taki jest twój wybór. Ale właśnie z tego względu wszystko staje się jeszcze bardziej nieprzewidywalne.