Bearman wystartuje do Grand Prix Holandii z alei serwisowej

Kierowca Haasa został wyposażony w nową jednostkę napędową.
31.08.2513:42
Maciej Wróbel
93wyświetlenia
Embed from Getty Images

Oliver Bearman wystartuje z alei serwisowej do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Holandii po tym, jak otrzymał nową jednostkę napędową.

Oliver Bearman nie zdołał złożyć konkurencyjnego kółka w Q1 sobotnich kwalifikacji w Zandvoort i uplasował się na zaledwie 19. miejscu. Zespół Haas zdecydował się wykorzystać słabszy występ Brytyjczyka i wyposażył go w zupełnie nową jednostkę napędową - oznacza to rzecz jasna złamanie zasad parku zamkniętego i w konsekwencji start z pit lane.

Bearman i tak był bliski otrzymania kary przesunięcia na starcie, jako iż korzystał już z czwartej w tym sezonie jednostki. 20-latek oprócz jednostki otrzymał też nowe turbosprężarkę, MGU-H i MGU-K oraz zestaw elektroniki sterującej. Wymieniono również układ wydechowy, jednak w tym wypadku nie przekroczono rocznego limitu.

Po kwalifikacjach Bearman nie krył zdziwienia brakiem postępu Haasa po przejściu na miękką mieszankę. Miałem naprawdę trudne odczucia w tym samochodzie - stwierdził Brytyjczyk.

W trzecim treningu, na twardej mieszance, wyglądaliśmy świetnie, więc odczucia były znakomite. Prawdopodobnie najlepsze w tym sezonie. Potem założyliśmy miękkie opony i w ogóle nie pojechaliśmy szybciej. To tak, jakbym nagle znalazł się w zupełnie innym samochodzie.

Myślę, że miękkie opony były dość kapryśne. Mają bardzo wąskie okno pracy i łatwo je przeciążyć. Wygląda na to, że nie potrafimy tego rozgryźć. Sądzę, że coś źle zrozumieliśmy w kwestii ciśnień i temperatur. W piątek mieliśmy dobre tempo wyścigowe, ale nie spodziewam się, żebyśmy zdziałali coś więcej po starcie z 19. pola.