Leclerc: To, jak dużo tracimy, to szaleństwo
Monakijczyk uważa też, że mógł wykonać 'lepszą pracę' w kwalifikacjach.
31.08.2513:29
190wyświetlenia
Embed from Getty Images
Charles Leclerc przyznał, że słabości Ferrari wyszły na jaw w kwalifikacjach do Grand Prix Holandii, stwierdzając, że to
Monakijczyk przez cały weekend w Zandvoort zmagał się z brakiem tempa i ostatecznie musiał zadowolić się szóstym polem startowym do niedzielnego wyścigu. Choć tempo Ferrari nieco poprawiło się w trakcie czasówki, to w końcowym rozrachunku stracił niemal 0,7 sekundy do zdobywcy pole position, Oscara Piastriego.
Po sesji Leclerc zdradził, że Ferrari traci najwięcej czasu w zakrętach nr 9 i 10.
Leclerc określił zaś piątek w Holandii jako swój
Choć Leclerc był wyraźnie rozczarowany swoim występem w kwalifikacjach, przyznał, że prawdopodobnie była to jego
Charles Leclerc przyznał, że słabości Ferrari wyszły na jaw w kwalifikacjach do Grand Prix Holandii, stwierdzając, że to
szaleństwo, ile tracą w dwóch konkretnych zakrętach.
Monakijczyk przez cały weekend w Zandvoort zmagał się z brakiem tempa i ostatecznie musiał zadowolić się szóstym polem startowym do niedzielnego wyścigu. Choć tempo Ferrari nieco poprawiło się w trakcie czasówki, to w końcowym rozrachunku stracił niemal 0,7 sekundy do zdobywcy pole position, Oscara Piastriego.
Po sesji Leclerc zdradził, że Ferrari traci najwięcej czasu w zakrętach nr 9 i 10.
Myślę, że to po prostu charakterystyka tego toru uwidacznia nasze słabości, takie jak długie zakręty, na przykład dziewiątka i dziesiątka- powiedział 27-latek.
To szaleństwo, ile tracimy w tych dwóch zakrętach i niestety niewiele możemy z tym zrobić.
Leclerc określił zaś piątek w Holandii jako swój
najgorszydzień sezonu.
To był bardzo trudny weekend, taki, w którym nigdy nie miałem punktów odniesienia wchodząc w kwalifikacje.
Wciąż nie wiedziałem, czego oczekiwać od samochodu, był tak bardzo nierówny od pierwszego treningu do kwalifikacji, że ciężko było złapać odpowiedni rytm. To na pewno mi nie pomogło, ale z drugiej strony to nie jest wymówka.
Nie wykonałem dobrej pracy w kwalifikacjach, zwłaszcza w Q3, gdzie nie poskładałem okrążenia. Realnie czwarta pozycja to był najlepszy wynik, jaki mogliśmy osiągnąć tym samochodem, ale jest jak jest.
Choć Leclerc był wyraźnie rozczarowany swoim występem w kwalifikacjach, przyznał, że prawdopodobnie była to jego
najmocniejsza sesja weekendui wynik
mógł być gorszy.
Niestety, mogło być gorzej, chociaż szóste miejsce powinno być najgorszym możliwym wynikiem, a mimo to mogło być jeszcze gorzej. Tak naprawdę P6 to prawdopodobnie nasza najmocniejsza sesja w ten weekend. Maksymalizujemy to, czym dysponujemy, ale wciąż uważam, że mogłem wykonać lepszą pracę.