Titow: Wyrok CAS nie wpłynie na nazwę Grand Prix Rosji

Promotor imprezy potwierdził natomiast, że przed wyścigiem nie zostanie zagrany hymn.
17.03.2111:32
Maciej Wróbel
474wyświetlenia
Embed from Getty Images

Promotor wyścigu w Soczi, Aleksiej Titow, przekonuje, że wyrok Sądu Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) nie będzie miał wpływu na nazwę wrześniowego Grand Prix Rosji.

Na mocy wyroku CAS, Rosja przez dwa lata nie może brać udziału w imprezach sportowych rangi mistrzowskiej. Jest to pokłosiem licznych skandali związanych z wykryciem dopingu u rosyjskich sportowców. Wyrok ten powoduje również, że Nikita Mazepin będzie startować w F1 jako "neutralny sportowiec".

Aleksiej Titow w rozmowie z agencją Tass ujawnił, że wciąż prowadzi rozmowy z FIA na temat tego, w jakim stopniu wyrok Sądu Arbitrażowego wpłynie na imprezę w Soczi. Ciągle zastanawiamy się, co się stanie - powiedział Titow. FIA nie ujawniła jeszcze szczegółów wszystkich wydarzeń. Wiemy już, co będzie z kierowcami, co jest zrozumiałe. Jednakże od strony organizacyjnej, prace wciąż trwają.

Promotor wyścigu przyznaje jednocześnie, że wyrok na pewno uniemożliwi odegranie hymnu. Oczywiście nasz hymn nie zostanie zagrany na początku Grand Prix. Katiuszy również nie będzie, ale uważam, że to dobrze, że piosenka nie zastąpi hymnu narodowego. Nasi sportowcy wciąż mogą wygrywać, więc niech wszyscy zrozumieją, że nie możemy zostać pokonani z powodu braku hymnu.

W rozmowie z Ria Novosti Titov dodał, że zakaz nie może zmusić organizatorów wyścigu czy FIA do porzucenia nazwy wyścigu. Z punktu widzenia nazwy, nie będzie żadnych ograniczeń. Nie mają możliwości prawnej, aby to zrobić, ponieważ prawa komercyjne należą do Formuły 1. Jest jasno ustalone, że nazywamy się Grand Prix Rosji.