Steiner: Manewr Mazepina na finiszu wynikiem 'nieporozumienia'

Rosjanin omal nie doprowadził do kolizji z Schumacherem na ostatnich metrach wyścigu.
06.06.2120:12
Maciej Wróbel
1604wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Haasa, Gunther Steiner, przyznał, że jego podopieczni oczyścili już atmosferę po tym, jak Nikita Mazepin omal nie wpadł na Micka Schumachera podczas obrony pozycji na ostatniej prostej wyścigu o Grand Prix Azerbejdżanu.

Mazepin spędził znaczną większość wyścigu za swoim zespołowym kolegą, którego zdołał wyprzedzić podczas drugiego startu, awansując na 13. miejsce. Ostatecznie Schumacher był w stanie odzyskać pozycję na ostatniej prostej niedzielnego wyścigu.

Gdy jednak Niemiec zbliżał się, by wyprzedzić Mazepina, Rosjanin nagle odbił do prawej strony, omal nie spychając zespołowego kolegi na bandę okalającą tor. Schumacher nie ukrywał potem swojego gniewu przez radio. Co to k**** było!? Poważnie, czy on chce nas pozabijać? - powiedział 22-latek.

Po wyścigu Schumacher stwierdził, że musi raz jeszcze przyjrzeć się temu, co się stało. Muszę to obejrzeć jeszcze raz. W samochodzie nie było mi zbyt miło.

Mazepin tłumaczył się z kolei frustracją wynikającą z utraty pozycji oraz tym, że w jego samochodzie wyczerpała się bateria. Przede wszystkim chodzi o to, że jestem trochę wkurzony tym, że straciłem pozycję na rzecz partnera na ostatniej prostej - powiedział Rosjanin. Zabrakło mi baterii, więc byłem trochę pasażerem, ale jest jak jest.

Gunther Steiner odniósł się do incydentu w komunikacie prasowym tłumacząc, że sprawa została wyjaśniona wewnątrz zespołu. Na prostej była pewna sytuacja, która została wyjaśniona i oczyściliśmy atmosferę. Było pewne nieporozumienie, ale wszystko jest w porządku i zostawiamy to za sobą - powiedział Steiner.

Dzięki trzynastej i czternastej lokacie wywalczonej w Azerbejdżanie przez Schumachera i Mazepina, zespół Haasa zepchnął Williamsa na ostatnie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. To dobre liczby dla zespołu, ale rzecz jasna doszło do kilku niespodziewanych sytuacji z innymi kierowcami, co pozwoliło nam zdobyć te miejsca - stwierdził Mazepin.