Ricciardo: Mogłem uderzyć w bolid Piastriego, albo w ścianę

Australijczyk tłumaczy, że miał zbyt mało czasu, aby zdjąć ręce z kierownicy.
26.08.2310:33
Nataniel Piórkowski
959wyświetlenia
Embed from Getty Images

Daniel Ricciardo przyznał, że jedyną alternatywą uderzenia w ścianę było doprowadzenie do kolizji z zatrzymanym bolidem Oscara Piastriego.

W drugim treningu Ricciardo wjechał w trzeci zakręt kilka sekund po tym, jak Piastri wylądował na barierze okalającej szczyt pochylonej sekcji.

Australijczyk uniknął kontaktu z McLarenem, ale wskutek uderzenia o bandę armco doznał kontuzji lewej ręki. Po dokładniejszych badaniach w szpitalu lekarze zdiagnozowali u Australijczyka złamanie kości śródręcza.

W dalszej części weekendu miejsce kierowcy z Perth w AlphaTauri przejmie rezerwowy zawodnik ekipy - Liam Lawson, dla którego będzie to debiut w Grand Prix Formuły 1.

Byłem podekscytowany powrotem do pracy po wakacyjnej przerwie. Dzień przebiegał całkiem nieźle - powiedział Ricciardo po powrocie na tor ze szpitala.

Przed drugim treningiem wprowadziliśmy pewne zmiany i podczas tych kilku okrążeń, które przed wypadkiem pokonaliśmy na twardych oponach, czułem się naprawdę w porządku. Rozwijaliśmy się, dokonywaliśmy postępów. Byłem pozytywnie nastawiony.

Pamiętam, jak wjechałem w trzeci zakręt i zobaczyłem Piastriego. Miałem wybór - albo uderzam w niego, albo w ścianę. Wybrałem ścianę, ale nie miałem wystarczająco dużo czasu, by zdjąć ręce z kierownicy, która także przyjęła kontakt, odbiła i uderzyła w moją dłoń.

To naprawdę niefortunne i frustrujące, ale chciałbym powrócić do pełni sił tak szybko, jak tylko się da. Oczywiście liczę, że będzie to bardzo sprawny proces, ale chcę mieć pewność, że wszystko odbędzie się we właściwy sposób, tak abym wrócił do jazdy w dobrej i w konkurencyjnej formie.

Życzę wszystkiego najlepszego mojemu zespołowi i przepraszam, że znowu zmieniłem ich plany. To szansa dla Liama, aby spróbować walki w F1, więc życzę jemu i ekipie mocnego weekendu.