Leclerc: Ferrari utraciło rytm w końcówce kwalifikacji

Mimo tego Monakijczyk jest zadowolony z inaugracji sezonu.
01.03.2419:17
Jakub Ziółkowski
932wyświetlenia
Embed from Getty Images

Charles Leclerc przyznaje, że jego zdaniem Ferrari wypadło z rytmu pod koniec kwalifikacji do Grand Prix Bahrajnu.

Trzykrotny mistrz świata Max Verstappen rozpocznie obronę tytułu z pierwszego miejsca na starcie w Bahrajnie po tym, jak jego finałowe okrążenie było szybsze od Leclerca o 0,228 sekundy. Ku frustracji Monakijczyka, jego okrążenie z Q2 było lepsze, niż najszybszy czas Holendra w ostatnim segmencie kwalifikacji. Leclerc stracił tymczasem tempo w ostatnim sektorze okrążenia.

Monakijczyk tłumaczył to tym, że Ferrari wypadło z rytmu z decyzjami strategicznymi, co spowodowało, że Leclerc musiał zmagać się z ostatnią częścią walki z zużytym zestawem miękkich Pirelli.

Leclerc wyjaśnił: W Q2 przejechałem okrążenie na poziomie 1:29,1, które było mniej więcej czasem, jaki osiągnął Max w Q3. Samochód miał więc potencjał. Uważam, że trochę wypadliśmy z rytmu, decydując się na wybór używanego zestawu opon w Q3. Mimo tego ogólnie rzecz biorąc, to były pozytywne kwalifikacyje - powiedział kierowca Ferrari.

Leclerc, który zdobył pole position w Bahrajnie w 2019 i 2022 roku, sądził, że nowe SF-24 nie znalazło właściwego rytmu aż do kwalifikacji i dopiero podczas czasówki poczuł wreszcie zaufanie do bolidu. Dodał również, że pomimo utraty pierwszego miejsca, Ferrari może przystąpić do wyścigu wiedząc, że jest w lepszej pozycji niż na początku sezonu 2023, kiedy to zakwalifikował się na trzeciej pozycji na inaugurację sezonu.

To był trudny weekend, aż do kwalifikacji. Próbowaliśmy różnych rzeczy w treningach, aż w końcu znalazłem właściwy rytm w kwalifikacjach. Q1 było trochę trudne. Niestety, zużyliśmy dwa nowe zestawy miękkich opon, co trochę skomplikowało Q3. Ogólnie rzecz biorąc, to były dość dobre kwalifikacje na rozpoczęcie roku. Jesteśmy w lepszym miejscu w porównaniu z zeszłym sezonem. Teraz musimy zobaczyć tempo wyścigu. Jestem pewien, że zrobiliśmy krok do przodu, ale musimy poczekać i zobaczyć, jak duży krok do przodu zrobiliśmy w ustawieniu na wyścig. Na razie uważamy, że w tym aspekcie Red Bull jest o krok przed nami - zakończył Monakijczyk.