McLaren nie będzie ujednolicał strategii swoich kierowców

Zespół nie ma zamiaru zmienić podejścia strategicznego
29.08.2510:52
Jakub Ziółkowski
136wyświetlenia
Embed from Getty Images

Po sytuacji na Węgrzech, McLaren zapewnia, iż w dalszym ciągu będzie stosował różne strategie w przypadku obu kierowców. Na utrzymanie zasady zgodzili się zawodnicy zespołu z Woking.

Norris, który w trakcie Grand Prix Węgier zajmował trzecie miejsce, podjął decyzję o przejściu na strategię jednego pit stopu, co pozwoliło mu wyprzedzić Piastriego i dało szansę na zwycięstwo.

Chociaż wielu obserwatorów kwestionowało decyzję McLarena o rozdzieleniu strategii, obaj kierowcy podkreślają, że wybór strategii pozostanie w gestii każdego z nich. W czasach, gdy Mercedes walczył o tytuł, zarówno Lewis Hamilton, jak i Nico Rosberg otrzymywali niemal identyczne strategie, aby zachować harmonię w zespole. Żaden z kierowców McLarena nie chce tego podejścia.

Rozmawialiśmy o tym od tamtej pory - powiedział Piastri. Myślę, że w wyścigach są sytuacje, gdzie będąc ostatnim autem w grupie, masz mniej do stracenia. Ten aspekt zawsze będzie obecny i byłoby niesprawiedliwe go neutralizować tylko dlatego, że chcemy korzystać z tej samej strategii.

Były dyskusje, czy moglibyśmy zrobić coś inaczej w moim przypadku, i były bardzo produktywne. Nadal będziemy mogli wybierać alternatywne strategie, jeśli tego chcemy - dodał.

Norris zgodził się, że sytuacja nie uległa zmianie, i podkreślił, że z punktu widzenia konkurencyjności byłoby „bez sensu” duplikować strategię.

Na chwilę obecną nic się nie zmieniło. Sytuacja w Budapeszcie była wyjątkowa - wyjaśnił Brytyjczyk. Decyzja o przejściu na strategię jednego postoju była spontaniczna. Niemądrym byłoby zrobić dokładnie to, co kierowcy przede mną i czekać na rozwój wydarzeń. Chodziło głównie o to, żeby wyprzedzić George'a [Russella], a niekoniecznie o to, żeby wygrać wyścig w tym momencie.

Był to świetny wynik, ale nie podjąłem tej decyzji z myślą o wygranej. Może nie była to perfekcyjnie zharmonizowana strategia zespołu, bo nie pasowała do standardowych procedur, ale to po prostu przykład tego, co czasem zdarza się w wyścigach.

Nie chcemy zbyt sztywnych zasad i zależy nam, żebyśmy mogli się ścigać i poprawiać swoje umiejętności. Co sezon, przy każdym wyścigu, wprowadzamy drobne korekty i dobrze się rozumiemy jako zespół. Nie ma żadnych dużych zmian, ale nadal mamy do wygrania klasyfikację konstruktorów, i to jest teraz priorytet.