Villeneuve: Ferrari chcąc zdobyć tytuł musi postawić na Hamiltona

Brytyjczyk w ostatnich rundach wypracował przewagę 40 punktów nad Leclerkiem.
19.06.2612:21
Mateusz Szymkiewicz
105wyświetlenia
Embed from Getty Images

Mistrz świata z sezonu 1997 - Jacques Villeneuve, uważa, że Ferrari chcąc sięgnąć po tegoroczny tytuł powinno postawić wszystko na Lewisa Hamiltona, który zwycięstwem w Barcelonie podłączył się do walki z kierowcami Mercedesa.

Brytyjczyk w ostatnich trzech rundach dwukrotnie finiszował na drugich pozycjach, natomiast na Circuit de Catalunya sięgnął po pierwszą wygraną w barwach Ferrari. Aktualny dorobek siedmiokrotnego czempiona to 115 punktów, które plasują go na drugim miejscu ze stratą 41 oczek do prowadzącego Antonellego.

Lewis wie jak wygrywać i wie jak to się robi. Jeżeli poczuje krew, nie będzie dla rywali żadnej litości - powiedział Jacques Villeneuve. Wydaje mi się, że będzie potrafił zrobić różnicę. Mercedes nie znajduje się teraz w pozycji, w której może wyraźnie postawić na jednego kierowcę. Ferrari za to powinno skupić się na Lewisie, jeżeli chce zachować swoją małą szansę na tytuł.

Decyzja po ich stronie jest więc łatwa, ponieważ Leclerc jest już nieco z tyłu. Charles miał już czas na to, by zbudować zespół wokół siebie, a wciąż tego nie zrobił. Po zaledwie jednym sezonie w Sauberze przyszedł do Ferrari, otrzymując ogromny kontrakt, godny mistrza świata. Być może otrzymał takie warunki zbyt wcześnie. Tak naprawdę nigdy nie było na nim presji, by spróbować coś zbudować wokół siebie, wszystko otrzymał za darmo. Był szybki i stworzyło to percepcję: «Najwyraźniej nie ma samochodu do podjęcia walki o tytuł». Wygrywał wyścigi, pokonywał partnera, którym był między innymi Vettel, więc wszyscy byli zadowoleni.

Nagle pojawił się Lewis. Poprzedni sezon nie był dla niego udany, otrzymany samochód utrudnił mu adaptację w zespole. Potrzebował sporo czasu na to, by odnaleźć się i stworzyć własne otoczenie. Leclerc był więc zadowolony, wypadał dobrze na tle Lewisa. Kiedy jednak on się przebudził, a samochód zaczął mu pasować, nie pozostawia już nawet dziesiątej sekundy. Leclerc nie był na to gotowy.